Informacje o globalnym ociepleniu

Poniżej znajduje się lista najczęściej zadawanych pytań i odpowiedzi związanych z tematyką globalnego ocieplenia. Jest to oczywiście zaledwie część najczęściej zadawanych pytań, które ogólnikowo traktują tę tematykę. Listę będę będę starał się stopniowo uzupełniać i aktualizować. Jeśli chcesz pomóc w budowie tej listy i innych informacji zawartych na stronie - skontaktuj się ze mną.

Co to jest globalne ocieplenie?

Globalne ocieplenie jest to zjawisko polegające na zwiększaniu się średniej temperatury ziemskiej atmosfery i oceanów.

Czym jest spowodowane globalne ocieplenie?

Globalne ocieplenie spowodowane jest wypuszczaniem do atmosfery gazów cieplarnianych – głównie dwutlenku węgla oraz metanu. Gazy cieplarniane zapobiegają wydostaniu się promieniowania podczerwonego z Ziemi do przestrzeni kosmicznej, powodując podgrzewanie się Ziemi. Innymi słowy ciepło zamiast wydostać się w kosmos, jest gromadzone w atmosferze jak pod grubym kocem, powodując zwiększanie temperatury.

Co w praktyce powoduje globalne ocieplenie?

Badania dowodzą, że powodem występowania globalnego ocieplenia jest działalność człowieka, który jest odpowiedzialny za wypuszczanie do atmosfery gazów cieplarnianych. W praktyce oznacza to na przykład jazdę samochodem, podróże samolotami odrzutowymi, korzystanie z elektryczności z pobliskiej elektrowni spalającej węgiel, spalanie drewna czy powstawanie niektórych procesów rolniczych (jak uprawa ryżu).

Znaczny wpływ na poziom gazów cieplarnianych w atmosferze ma również wycinanie lasów. Drzewa są zdolne do pobierania dwutlenku węgla z atmosfery i zamieniania go na tlen. W związku z czym wycinając lasy, człowiek zmniejsza zdolność do usuwania z atmosfery CO2.

Czy temperatura na Ziemi faktycznie rośnie?

Tak. Dowodzą tego dane z kilku źródeł, choćby z National Climatic Data Center która od 1880 roku bada średnie temperatury na lądach i ocenach na północnej i południowej półkuli. NCDC jest największą na świecie instytucją gromadzącą informacje pogodowe.

Wzrost temperatury
Z ich danych wynika, że od około 50 lat rośnie średnia temperatura. Co gorsza z danych tych można również wywnioskować, że wzrost ten nie jest stabilny, lecz w ostatnich latach jeszcze bardziej przyspiesza, o czym świadczy choćby fakt, że wszystkie najwyższe średnie temperatury dla poszczególnych miesięcy przypadają na ostatnie 10 lat, a 10 najgorętszych lat w historii pomiarów przypadają na lata od 1990 roku.

Czy globalne ocieplenie i zmiana średniej temperatury zaledwie o parę stopni Celsjusza może mieć dramatyczne skutki?

Tak. Wydawałoby się, że zwiększenie średniej temperatury zaledwie o kilka stopni Celsjusza nie miałoby większego wpływu na klimat, jednak może to pociągnąć za sobą szereg różnorodnych skutków. Właściwe przewidzenie ich jest oczywiście bardzo trudne i można natknąć się na sprzeczne ze sobą informacje. Jednakże z czasem, naukowcy potrafią coraz lepiej interpretować fakty i prognozować wydarzenia które mogłyby nastąpić. Oto kilka najważniejszych zmian które może spowodować globalne ocieplenie:

  • Podniesienie poziomu mórz i oceanów o od 9 cm do 88 cm do roku 2100. Taki wzrost poziomu wód może powodować powodzie podczas burz i sztormów, sezonowe podtopienia, a w niektórych regionach całkowite zalanie (półwysep Floryda, region Zatoki San Francisco, Holandia, Pekin).
  • Niespotykane dotąd susze i upały mogą spowodować brak wody, pożary oraz śmierć dziesiątek tysięcy ludzi (jak choćby podczas fali upałów w Europie w 2002 roku). Paradoksalnie w momencie występowania susz i upałów, w innych regionach może dochodzić do niespotykanych burz, opadów deszczu i lawin błotnych.
  • Zmniejszenie populacji niektórych roślin i zwierząt. W niektórych przypadkach wzrost temperatury może spowodować całkowite wyginięcie niektórych gatunków fauny i flory które nie będą w stanie przystosować się do zmian klimatycznych.
  • Zagrożenie chorobami przenoszonymi przez komary, insekty i gryzonie w regionach, w których wcześniej choroby te były niespotykane.

Czy globalne ocieplenie ma wpływ na ilość powstających huraganów?

Nie, globalne ocieplenie nie ma wpływu na ilość huraganów. Jednakże badania dowodzą, że ocieplanie klimatu ma wpływ na siłę powstających huraganów – temperatura oceanów wzrasta, w związku z czym huragan może pobierać z wody więcej energii stając się silniejszym i bardziej niebezpiecznym.

Które z państw jest najbardziej odpowiedzialne za globalne ocieplenie?

Stany Zjednoczone. Pomimo tego, że populacja USA stanowi tylko 4% całej populacji na Ziemi, produkuje ona aż 25% wszystkich zanieczyszczeń powstających podczas spalania paliw kopalnych (węgla, ropy naftowej, gazu). Co ciekawe, Stany Zjednoczone zanieczyszczają w ten sposób środowisko bardziej niż Chiny, Indie oraz Japonia razem wzięte.

Komentarzy: 144

  1. Jacek, 14. August 2007, 12:36

    to chyba jakis zart: temperatura oceanów wzrasta, w związku z czym huragan może pobierać z wody więcej energii stając się silniejszym i bardziej niebezpiecznym.

     
  2. anulka, 15. August 2007, 22:03

    chodze do 2 klasy gimnazjum i tak sobie czasami myśle że powinniśmy cos z tym zrobić. postanowiłam więc że w przyszłości zostane ekologiem

     
  3. Madzia, 24. August 2007, 9:48

    Pomyslmy nad tym przez chwile i bujnijmy sie zeby cos zrobic bo niedlugo moze nas nie byc..

     
  4. Aleks***, 24. August 2007, 10:47

    Zawsze media cos muszą wymyslec czym ludzie by sie zaczęli interesowac i robic z tego panike a w ten sposób redaktorzy internetowi zarabiali by o wiele więcej pieniedzy wiec nie nalezy sie tym przejmowac.

     
  5. Madziulka:), 27. August 2007, 12:08

    Hmmm… Moim zdaniem powinnismy zaczac działac , a nie tylko gdybac itp. Ludzie powinni wziasc sie w garsc i pomyslec jak zapobiec globalnemu ociepleniu!!

     
  6. ichigo, 2. September 2007, 20:36

    Globalnego ocieplenia nie da się już zatrzymać , będzie sie z czasem powiększało i tyle .Natomiast można spowilnić ten proces , wystarczy wejść w ten link : http://www.wwf.pl/kampanie/kampania_energia1_link.php . Jeśli kogoś zaintereuje ten poradnik i chciałby wiedzieć więcej , to dobrze . A jeśli ktoś chce pogadać o globalnym ociepleniu , numer gg : 5354853

     
  7. anonim, 4. October 2007, 7:45

    Czytajac ten artykul i sluchajac tego co sie dzieje w okolo mazna stwierdzic jedno donzymy do wyginiecia, ba! SAMOAGLADY albo jak kto woli.Sondze ze juz nam malo czasu pozostalo.Gratulacje za wyniszczanie populacji ludzkiej dla gluw pañstwa
    ps.niezwracajcie uwagi na blendy

     
  8. Anonymous, 7. October 2007, 12:59

    Z całym szacunkiem ale to kompletna bzdura :P
    Po porstu ziemia ma okresy ociepleania się planety i epoki lodowcowe. Żaden szanujące sie naukowiec nie mówi, że to wina człowieka. Jakiś tam wpływa ma, ale tak mało, że za lat miliard można zacząć się tym przejmować

     
  9. Anonymous, 8. October 2007, 14:04

    to nasza wina i nie wstydzcie sie wreszcie do tego przyznac

     
  10. Anonymous, 8. October 2007, 14:06

    ratujmy nasza planete a nie mowmy ze to nasza czy nie nasza wina,trzeba zapobiegac

     
  11. batu66, 8. October 2007, 16:15

    niektórzy mówią, że to wielka bzdura. Inni, że wszyscy robią z tego sensację.-I nie mają racji! czy jeszcze nie zauważyliście naprawdę niczego?! No to wam powiem. Od kiedy w polsce wieły tak silne wiatry jak w zimie tego roku, bądź w maju roku 2003? Od kiedy trąby powietrzne niszczą nasze domy np. w Częstochowie? O tym zazwyczaj słyszeliśmy , że są w Ameryce badź w Azji! Czy naprawde nie widzicie, że zimy przestają być śeżne tak jak nawet 10 lat temu? Często można usłyszeć, że lodowce sie topią. A jak się stopią to zaleją nawet całe wybrzeże!
    CZY NIC NIE WIDZICIE?!
    to pozostawiam was z tym co powiedziałem.
    Musiemy za nasze postępowanie ponosić konsekwencje i wstydzić się tego, co zrobiliśmy!

     
  12. MaDziA, 9. October 2007, 18:09

    To nieprawda ze na globalne ocieplenie wpływa człowiek! Nie jest od spowodowany przez człowieka! Efekt cieplarniany to naturalna zdolność atmosfery! Jest on tez dobra rzecza! Tak mówi moj uwazam dobry pan od geografii!

     
  13. Dziewczyna, 10. October 2007, 20:59

    Zapobiegnijmy temu !!! Ja chce żyć w spokoju a nie !!! dobrze że mam do napisania o tym referat bo bym nie wiedziała o tym!!!!!! Pomóżmy sobie nawzajem żyć !!!!!!!!!!! Do dzieła :D

     
  14. [...] pierwszą część najczęściej zadawanych pytań dotyczących globalnego ocieplenia. Dział Informacje o globalnym ociepleniu będę starał się systematycznie rozwijać i aktualizować o nowe pytania oraz bardziej [...]

     
  15. Gośka, 15. October 2007, 10:02

    Moim zdaniem ważne jest aby każdy zaczął od siebie segregacja śmieci zakupienie jednej torby z materiału a nie używanie ful plastikowych zrywek,oszczędzanie prądu i wody.Zacznijmy więc od myślenia o tym problemie na co dzień a nie raz na jakiś czas.To po prostu ludzkie lenistwo i wygoda,bezmyślność.Także weźmy się do dzieła i zmieńmy nasze przyzwyczajenia!!!!!!

     
  16. ichigo, 17. October 2007, 16:03

    Latwo powiedzieć , trudno zrobić . Dużo już czytam komentarzy , że to albo szwindel wymyślony przez ludzi chcących zarobić na nas , albo i prawda . Osobiście uważam , że to prawda . Winę można by przypisywać bez końca . Efekt cieplarniany powodowany jest różnymi chemikaliami , które przedostają się do tamosfery . One powodują rozbicie ozonu . Jak wiadomo , ozon chroni nas przed promieniowaniem UV , ale i przepuszcza promienie słoneczne do ziemi , by latem było ciepło a zimą zimno . Im więcej ozonu zostanie wybite z atmosfery , tym więcej promieni przechodzi , dlatego mówimy o globalnym ociepleniu . Dlatego jest tak gorąco i tyle się dzieje . Słońce ma duży wpływ na stan naszego klimatu ale nie tylko ono . Także inne zanieczyszczenia w atmosferze . Już podawałem wam link do poradnika . poczytajcie go . Dbajcie też o środowisko nie śmiecąć , przez to zakwaszamy glebe . Wszystko idzie w pewnej kolejności .

     
  17. Katia, 19. October 2007, 15:09

    prawie wszyscy tutaj piszą, że trzeba wziąść się w garść i coś z tym zrobić, a i tak nic nie robią… żeby zachęcić ludzi trzeba im podać konkretne argumenty, bo oni inaczej pomyślą, że to jest tylko głupie gadanie… jeśli ktoś już NAPRAWDE jest tym zainteresowany niech zacznie działać i niech będzie przykładem dla innych…

     
  18. ichigo, 19. October 2007, 16:47

    “żeby zachęcić ludzi trzeba im podać konkretne argumenty, bo oni inaczej pomyślą, że to jest tylko głupie gadanie” - szczera prawda , ludzie inaczej nic nie zrobią , trzeba ich przekonać . Ja zaczne od podania pewnego linku do stronkli . Są tam ciekawe informacje i zdjęcia . http://www.twojapogoda.pl - najświerzsze info na temat tego , o czym ludzie tyle piszą i mówią . Roześlijcie ten link do znajomych . A jeśli chodzi o działania zapobiegające , to może utworzymy własną partie GO ??

     
  19. ekolog, 28. October 2007, 16:11

    chodzę do 3gim, i uważam że w szkołach powinni informować o zagrożeniach idących z globalnym ociepleniem i jak temu zapobiec.

     
  20. ekolog, 28. October 2007, 16:18

    do MaDzI. Gówno prawda ten twój pan od geografii jest chyba chory na głowę. Jak w ogóle można tak mówić. Lepiej obejrzy film An Inconvenient (nie wygodna prawda) na prawde polecam!!!!!!!!

     
  21. Czarna;), 1. November 2007, 9:52

    Prawda!!! Powinni zaczac dzialac, a nie tylko nawijac. W budzie tak samo, wlasnie pisze referat o globalnym ociepleniu na chemie, pani D. przeczyta, wstawi ocene i moja praca pojdzie w zapomnienie. Jestem w 1 kl gim. W ogole tez to niesprawiedliwe ze oprocz tego ze wypuszczaja te gazy to jeszcze wycinaja drzewa!!! I jeszcze zwierzeta zabijaja dla skor, futer i miesa. Osobiscie jestem wegetarianka, zeby zwierzeta ratowac.
    Ludzie, tez cos robcie, zeby Ziemie ratować!!! Caluski***

     
  22. Czarna;), 1. November 2007, 9:59

    ichigo!!! A jakbys dal mi swojego maila a nie gg??? ;)

     
  23. ichigo, 1. November 2007, 21:01

    Czarna , prosze , mój email : ichigo_20@wp.pl

     
  24. Czarna;), 2. November 2007, 11:53

    Och, dziekuje;)

     
  25. Czarna;), 2. November 2007, 11:54

    Dam twojego maila siostrze;) Moooge?

     
  26. ichigo, 2. November 2007, 12:16

    Możesz . a moge się zapytać , na co potrzebny był ci mój email ??

     
  27. Czarna;), 2. November 2007, 17:01

    A tak dla picu, bo ty chyba dawales nr gg, zeby pogadac o globalnym ociepleniu, a moja siora ma odinstalowane gg, a ona sie takimi tematami interesuje…

     
  28. TosTer, 10. November 2007, 15:50

    Jak chcieliśmy tak mamy. Globalne ocieplenie jest spowodowane przez ludzi wiec sami sobie podziekujmy.

     
  29. bez warjacji, 20. November 2007, 11:42

    Globalne ocieplenie to fakt. A to, że to wina człowieka to taka sama bzdura jak wiara w krasnoludki. Ludzie obudźcie sie i nie dajcie soba manipulowac. Cala checa z globalnym ociepleniem to dobry chwyt żeby zainteresowac ludzi i zbic na tym kapital. Co z reszta jest dziwne, że to zawsze politycy mowia o globalnym ociepleniu a nie jacys szanujacy sie naukowcy. Opamietajcie sie bo jutro zaczna wam wmawiac, że kosmici żyją między nami.

     
  30. ichigo, 20. November 2007, 14:33

    I kolejny , który sądzi , ze globalne ocieplenie to wymysł wysoko postawionych urzędników , którzy chcą zarobić kupę kasy na naszym strachu przed powodzią . Otóż jak pamiętam , w Polsce pierwsi ludzie , którzy zwrócili uwagę na ten problem to byli ekolodzy , którzy nie są w kieszeniach urzędasów . No i jeszcze All Gore - były prezydent USA . Potem to już politycy zaczęli o tym mówić , gdyż państwa zaczynały dotykać klęski żywiołowe , to trudno niezwrócić na to uwagi . A to , że to tylko wina ludzi , to fakt , bo kto inny zanieczyszcza naszą planetę jak my . A jeśli chodzi o kosmitów to chyba za dużo tv oglądałeś . Jeśli chodzi o manipulacje to obejżyj se Zeitgeist , bo manipulacja nie ma raczej związku z siłami przyrody .

     
  31. bez warjacji, 20. November 2007, 16:42

    Ja nie neguję faktu jakim jest globalne ocieplenie, ja tylko mówie, że to nie my jesteśmy za to odpowiedzialni. Jeżeli chodzi o ekologów to oni najwięcej zarabiają na naszym “strachu przed powodzią”, bo im więcej ludzie się boją tym wieksze dotacje są skłonni ofiarowywac. A All gore to niedoszły prezydent który znalazł sobie świetny sposób aby dac upust własnym ambicją. Wracając do GO trzeba uczciwie powiedziec, że wchodzimy w faze ocieplania klimatu co nie jest niczym nowym w historii świata. Przypominam, że zaledwie 1000 lat temu Grenlandia była zielona i zamieszkała, istniały na niej osady ludzkie bo istniały dobre warunki do życia. Stąd też nazwa Grenlandii “Greenland”. W innym okresie na środku bałtyku stawiano karczmy dla ludzi którzy, przemieżali bałtyk na saniach. To są fakty historyczne. A dziś obserwujemy coś podobnego, klimat się ociepla. Za sto lub więcej lat się oziębi i tak w około.

     
  32. ichigo, 20. November 2007, 22:17

    Szczerze mówiac , to masz trochę racji , gdyż to co się dzieje na naszej planecie to rzeczywiście cykl przyrody , ziemia wychodzi ze stanu zlodowacenia i za klilkanaście tysięcy lat znów do niego powraca . My poprostu przyspieszamy w pewien sposób te fazę ocieplenia . Ekolodzy alarmują o tym , gdyż będzie to miały znaczny wpły na faunę i florę . A my żyjemu dziękli tej faunie i florze . GO ma duży wpływ na nasze środowisko i nasze życie . Ekolodzy raczej chcą zapobiec temu , co już jest nieuniknione .

     
  33. bez wariacji, 21. November 2007, 14:18

    Czy żeczywiście przyspieszamy ocieplanie klimatu? Może tak, może nie. Tego nie wiem. Wpływ na środowisko mamy i faktycznie na ogół negatywny. Jeżeli ekolodzy mają na celu informowanie ludzi o negatywnych skutkach ich działania to dobrze, ale jeżeli skupiają się na straszeniu globalną zagładą i to jeszcze z naszej winy to to już jest nieporozumienie. Klimat ocieplał się już w przeszłości i jakoś przeżyliśmy, teraz też nic strasznego nam się nie stanie, trzeba tylko będzie się przyzwyczaic do odrobine innych warunków. A jeżeli chodzi o faunę i florę to jeżeli nawet jakieś gatunki znikną na ich miejsce pojawią się nowe.

     
  34. bez wariacji, 21. November 2007, 14:21

    Sorki za te rażące błędy w ortografii, ale jak piszę szybko to absolutnie nie zwracam na to uwagi, dopiro jak już wyśle. :)

     
  35. ichigo, 21. November 2007, 17:32

    Ty mówisz w czasie przeszłym , że to już było , musisz się skoncentrować na tym co jest , co się dzieje , co się może wydarzyć . My teraz nieprzyzwyczaimy się do nowych warunków , gdyż im cieplej , tym bardziej ludzki organizm będzie potrzebować wody pitnej , kttórej zasoby maleją na całym świecie . Ucierpi też na tym ogólnie nasza europejska gospodarka , od której kupujemu produkty spożywcze . To jest tak samo jak z globalnym oziębieniem , temperatura spada , z czego gospodarka stoi w miejscu , gdyż gleba niemoże wydać plonów a ludzie zabezpieczają się przed zimem wykorzystując wiecej energii do wytworzenia ciepła . Tera podobnie się dzieje , tyle , że w innej kolejności , ziemia jest żyzna , ale wydaje coraz mniej plonów z powodu suszy , więcej wydajemy na napoje , by się ochłodzić . Zasoby naszej matki natury nie są niewyczerpane . Wszystko ma swoje granice , my poprostu niezważając na to , przekraczamy powoli te granicę . Skutki mamy przed oczyma , jeśli dobrze popatrzymy .

     
  36. bez wariacji, 21. November 2007, 18:05

    Jeszcze raz zauwarzam, że to co dziś możemy zobaczyc to nie są skutki naszych działań. GO ma miejsce i my nie możemy z tym nic zrobic. To nie gazy cieplarniane, które wytwarzamy są winne GO i nagłe zredukowanie ich wytwarzania niczego nie zmieni. A do nowych warunków będziemy musieli się przyzwyczaic bo po prostu nie będziemy mieli innego wyjścia. A problem z wyżywieniem i z wodą pitną pojawia się dlatego, że jest nas ludzi dziś po prostu o dużo za dużo. Z naturą nie wygramy, i nie uratuje nas walka z GO bo nie mamy w tej walce żadnych szans. Pozostaje nam tylko próba przewidzenia tego co ewentualnie może się dziac i przeciwdziałanie temu lub przynajmniej przygotowanie się do tego.

     
  37. ichigo, 23. November 2007, 21:26

    A co wg. ciebie jest winne powstawanie GO jak nie zanieczyszczenia , które my produkujemy i wysyłamy do atmosfery . Ja wiem , że globalnego ocieplenia nie da się zatrzymać , ale poprzez zredukowanie czy zmniejszenie produkcji zanieczyszczeń spowolniło by w pewien sposób te działania natury wobec ludzkości . Poprzez wprowadzenie ekologicznych i odnawialnych zasobów energii moglibyśmy dać naszym dalszym pokoleniom spokojne życie zamiast walki z żywiołami i ponoszeniu konsekwencji działań naszej cywilizacji . O to wszystkim chroniącym środowisko i życia ludzi chodzi : używać zasóbów natury w taki sposób , byśmy nie musieli jej zatruwać .

     
  38. bez wariacji, 24. November 2007, 14:22

    GO jest wynikiem działania samej natury, tak jak to było w przeszłości ze zmianami klimatu tak i teraz ocieplenie jest związane z charakterystyką samej natury a nie z działalnością człowieka. Jeżeli chodzi o racjonalne wykorzystywanie zasobów naturalnych i ograniczanie emisji zanieczyszczeń do atmosfery to ja się z tobą zgadzam. Z tym, że robimy to po to aby za bardzo długi okres czasu nie miało zanieczyszczanie negatywnego skutku na atmosferę. Ale to co dziś dzieje się ze środowiskliem nie jest konsekwencją naszego niedbalstwa bo my zwyczajnie nie wypuściliśmy do atmosfery wystarczająco dużo gazów aby spowodowac GO.

     
  39. ichigo, 24. November 2007, 16:26

    Czyli natura sama sobie los szukuje na następne lata ?? czy ja wiem czy to aby napewno sama działalność natury powoduje ocieplenie klimatu . Jeśli sądzisz , ze to nie my , ludzie nie wpuściliśmy do atmosfery wystarczającej ilości trujących związów . to powiem ci , że tu nie masz racji . W Chinach jest takie zanieczyszczenie powietrza , że ludzie tam noszą maski , gdy miały odbyć się tam zawody , odwołano je z powodu właśnie tego zanieczyszczenia , w Chicago gołym okiem widać smog , który pochodzi z zanieczyszczeń , głównie spalin samochodów . Także już co niektóre państwa zdążyły zatruć sobie powietrze . Natura raczej nie powoduje tych anomalii pogodowych , wręcz przeciwnie , ona by pochłonęła zanieczyszczenia . Czyli jedyne wg. mnie rozwiązanie na temat zanieczyszczeń pochodzi od działalności człowieka . Jednak nie neguję tego co powiedziałeś , bo musze obejżeć jeszcze film pt: ,,Globalne ocieplenie - globalne szwindel . Po tym filmie powiem ci , czy rzeczywiście GO jest działalnościa natury czy człowieka .

     
  40. bez wariacji, 25. November 2007, 11:08

    W pewnym stopmiu powietrze jest przez nas zanieczyszczone ale nie wydaje mi się, że aż tak aby spowodowac GO. Przypominam jeszcze raz o zmianach klimatu w przeszłości które miały miejsce a które nie mogły zostac spowodowane przez człowieka. Jeżeli chodzi o Chiny czy Chicago to masz rację. Bardzo często w dużych aglomeracjach pojawia się ten problem. Podobny problem mają Czesi w Pradze. U nich jest to wynikiem tego, że Praga leży w niecce i zwyczjnie nie jest dobrze przewiewana przez wiatr co powoduje,że smog unosi się nad miastem. Nie wiem czy ma to zastosowanie do Chin, ale jest to możliwe. Ciesze się, że mimo własnych poglądów masz otwarty umysł na inne opcje i mozliwości. Gdyby wszyscy tacy byli można by w końcu zacząc produktywnie rozmawiac a nie straszyc się nawzajem.

     
  41. asia gimnazjum druga klasa, 5. December 2007, 18:26

    jakby ktoś chciał mi pomóc to prosiłabym o odpowiedź na pytanie:
    1. “Czy człowiek naprawdę jet w stanie wpływać na zmiany klimatu w skali globalnej? A może te zmiany zachodzą w wyniku naturalnych wyników?

    2. Wyjaśni przyczyny powstawania huraganów oraz obszaryktóre są najbardziej narażone. cce też one zagrażają?

    Dzięki - odpowaidajcie na asiamarz@interia.pl

     
  42. Paweł, 11. December 2007, 9:25

    Bzdury, bzdury i jeszcze raz bzdury! Niecg mi ktoś powie, co złego jest w tym, że no uwolnionej od lodu pd. Grenlandii można uprawiać zboża i ziemniaki? Co złego w tym, że w Wielkiej Brytanii, a niedługo pewnie i w Polsce będą powstwały winnice? Nawet jesli jest to efektem działalności człowieka - co w tym złego? Czy nie będzie przyjemnie kapac się w Bałtyku od maja do października? Nie dramatyzujcie i nie ulegajcie nawiedzonym ekologom. Zmiany klimatyczne są czyms naturalnym. Były, są i będą.

     
  43. goral, 18. December 2007, 9:52

    Szanowne ofiary kultury obrazkowej i jej wytworow w postaci filmu “Niewygodna prawda”.
    Prosze skonfrontowac “prawde” zawarta w tym filmie i apokaliptyczne wizje globalnego ocieplenia z argumentami zawartymi w ksiazkach Svensmarka “Chilling stars”, Lomborga “Cool it”, ostatnich raportow IPCC (czy wiecie co to jest?), dyskusji klimatologow i statystykow toczonych w “tym temacie” (a nie wydrwigroszy i cwaniakow politycznych w stylu Al’a Gore).
    Dla fanow kultury obrazkowej polecam film “The Great Global Warming Swindle” http://video.google.pl/videoplay?docid=7299668110171032533&q=Great+Global+Warming+Swindle&total=119&start=0&num=10&so=0&type=search&plindex=0
    To przerazajace jakie bzdury potrawi wypisywac mlodziez gimnazjalna po polknieciu multimedialnej papki telewizyjnej w stylu filmu z Al Gore oraz ciaglym sluchaniu belkotu dziennikarzy o globalnym ociepleniu.

     
  44. ichigo, 3. January 2008, 11:33

    Oj Goral , to nie żadna papka telewizyjna nawiedzonych ekologów , tylko cała prawda o tym , jak się zmienia nasz klimat , a zmienia się drastycznie . Te twoje raporty to tylko kartka papieru , na której piszę coś w stylu ,,Nie bójcie się , było globalne oziębienie to i przeżyjemy globalne ocieplenie , a poziom wód mimo , że się podnosi , to nie na tyle , by zagrozić cywilizacji ” . Niestety , takie myślenie doprowadzi nas do nikąd . Wraz ze wzrostem rozwoju przemysłu rośnie liczba zapotrzebowania na więcej trujących spalinami samochodów , na więcej energi ze spalania węgla , więcej i więcej , cały czas więcej . A skoroś taki mądry przytaczając te wyniki , to poczytaj o wynikach zniszczeń dokonanych przez siły przyrody w 2007 . I może znajdziesz tam odpowiedź , co było tego wynikiem .

     
  45. Asia, 8. February 2008, 20:39

    Niedawno zaczelam sie interesowac tym problemem. Wlasciwie oczy otwarly mi sie dzieki mojemu profesorowi (ktory wyklada zarzadzanie!). Jesli ktos uwaza, ze czlowiek nie przyczynil sie do obecnego stanu naszej planety proponuje obejrzec film “Niewydodna prawda”. Z ciekawosci. Warto zapoznac sie z wszystkimi faktami zanim zabierze sie glos. Poza tym uwazam, ze dzieci od najmlodszych lat powinny byc edukowane w tym kierunku. Ja chodzilam do podstawowki za granica i tam od 1 do 4klasy szkoly podstawowej uczono jak chronic przyrode i redukowac zanieczyszczenia. Kazdy wiedzial co to jest recycling, ze nalezy segregowac smieci itd.
    Wiecie, ze firmy, ktore zaczely byc bardziej przyjazne srodowisku teraz oszczedzaja miliony dolarow rocznie???

     
  46. Asia, 8. February 2008, 20:44

    Kolego jezeli lody Grenlandii sie stopia to mozemy miec epoke lodowcowa, albo poziom wody podniesi sie nawet o kilka metrow. Trudno przewidziec co sie stanie.
    Ciekawe gdzie bedziesz uprawial te winogrona jak nam zaleje pol kraju…..:/

     
  47. młoda, 10. February 2008, 10:23

    przecież również powinniśmy zważyć na to w jakich warunkach żyją zwierzęta
    mam 13 lat zaczęłam się interesowąc globalnym ociepleniem dwa lata temu, ostatnio obejrzałam film przyrodniczy który opowiada o dzisiejszym życiu zwierząt w arktyce
    to co zobaczyłam….jak te zwierzęta umierają było wstrząsające…
    i ludzie którzy mówią ze to nie jest nasza wina to sie mylą nie chcąc przyznać sie do winy…..;/ P.S dobrze że ja nie używam żadnych sprei do włosów ani niczego innego typu sprej….to też przyczynia sie do globalnego ocieplenia, a w moim domu każda żarówka jest energo oszczędna to chyba mało ale jednak….coś wkoncu trzeba robić

     
  48. Sebek, 15. February 2008, 8:17

    Globalne ocieplenie niszczy dużą ilość koralowców

     
  49. Anonymous, 18. February 2008, 16:10

    beznadzieja, globalne ocieplenie!

     
  50. Anonymous, 18. February 2008, 16:12

    zniszczy całą ziemie pszepraszam zaleje calą ziemie!!!!

     
  51. ela, 18. February 2008, 16:15

    dupa

     
  52. ela, 18. February 2008, 16:17

    dupa dlatego bo pan bug zdecyduje kiedy zaleje cały swiat

     
  53. ELA, 18. February 2008, 16:18

    BUG JEST KROLEM

     
  54. ecoeco, 24. February 2008, 13:29

    ja zyje ekologicznie, kazdy sprzet jaki mam w domu jest eco nawet do sklepu nosze papierowa torebke zamiast reklamowki, sortuje smieci,nie mam samochodu tylko rower i jakos mi sie zyje bardziej w zgodzie z natura, proponuje od zaraz kazdemu zaczac tak zyc. i co najwazniejsze bez podrozy samolotem!! o wiele przyjazniejszy dla atmosfery jest pociag czy statek ale to i tak w ostatecznosci! jak kazdy wezmie sie najpierw za siebie, mozemy uratowac nasza planete, narazie mozna nas nazwac paskudnymi pasozytami. nawet jezeli nie uda nam sie uratowac ziemi to ci co probowali beda miec czyste sumienia

     
  55. michasia., 3. March 2008, 15:42

    w pełni zgadzam się z komentarzem “ecoeco”.Ja dopiero niedawno zaczęłam naprawdę starać się żyć “eco”.Bo przecież nawet codzienne sprawy takie jak kąpiel w wannie czy pod prysznicem mają ogromne skutki w przyszłości.Biorąc prysznic zużywamy o wiele mniej wody,lub też problem z tzw. “foliówkami” ,a wystarczy tylko kupic torbe np. tzw.”green bag”,która jest bardzo wytrzymala i pojemna i przez to nie zanieczyszczamy środowiska.Postarajmy już teraz żyć “eco” ,bo wkrótce może być już za poźno,nim się obejrzymy….

     
  56. Paolka*...*...*...*, 6. March 2008, 15:09

    Sądze że to jest rzeczywiście dórzy problem.I nie ma się z czego smiać i nie wolno tego olewać. To jest strasznie!! Tylko jak my mamy temu zapobiec????

     
  57. agusiek, 6. March 2008, 19:36

    może wydaje nam się, że to zaden problem- dla nas, ale pomyslmy na co skazujemy nasze dzieci i wnuki. tak naprawde, gdy bardzo zle zacznie sie dziac na ziemi, nas najprawdopodobniej juz nie będzie, za to oni będą z tym musieli walczyc

     
  58. ichigo, 7. March 2008, 11:20

    Agusiek , wydaje mi się , że ludzie a w szczególności młodzież zaczyna dostrzegać te problemy , zaczyna się dowiadywać o tych rzeczach z mediów czy z interneu . To nie tak , że ty tu piszesz a inni tylko puszczają bąki myśląc , że to minie . Osobiście ci potwierdzam , że ostatnio dużo osób myśli w sposób ekologiczny , wiem to , bo kilka osób napisało do mnie na gg . A powiedz mi , co ty robisz dla środowiska , by przeciwstawić się tym zmianom .

     
  59. hazela, 15. March 2008, 10:45

    Czytam, czytam i mam coraz więcej wątpliwości. U nas więcej susz, ale na terenach teraz zimnych - możliwość upraw rolnych. Czy Syberia, wielkie obszary Kanady staną się bardziej przyjazne klimatycznie człowiekowi? Może bilans wychodzi na zero lub plus? Ktoś to policzył?

     
  60. Natula:*:*:*, 17. March 2008, 21:20

    ehhh….ja też jestem w 2 gimnazjum…i naprawde przerażają mnie te fakty…ja moze nie doczekam juz tych wielkich drastycznych upałów…i wiele ludzi mysli ze jeśli tego nie dożyją to wszystko jest w porządku bo ich to nie spotka…, a zastanowił sie któś jaki swiat MY właśnie zostawiamy naszym dzieciom i dalszym pokoleniom?? zostawmy świat takim,w jakim chcielibyśmy zyć…i ratujmy naszą ZIEMIE!!! przecież to NASZ swiat i nikt inny za nas tego nie zrobi!!!!!!!!!!!!

     
  61. Anonymous, 29. March 2008, 13:41

    Powinniśmy zacząć segregować śmieci i oszczędzać światło to może nas ocalić !!!!!!!!!

     
  62. oluśśsśśśssśs, 9. April 2008, 20:18

    Powinnismy zacząć dbać o swoją planete bo nasza populacja ludzi zmniejszy się i to o całe 30% to dużo .Moim zdaniem w miejscach publicznych powinny być plakaty o globalnym ociepleniu , a w telewizji dużo takich reklam. razemn ocalimy naszą planete a ci amerykanie niech sie pochamują TRUCICIELE I SMRODY

     
  63. anonymous, 18. April 2008, 15:31

    jest bardzo ciekawe, ale mało informacji wnętrznych

     
  64. Michał, 5. May 2008, 20:41

    “U nas więcej susz, ale na terenach teraz zimnych - możliwość upraw rolnych. Czy Syberia, wielkie obszary Kanady staną się bardziej przyjazne klimatycznie człowiekowi? Może bilans wychodzi na zero lub plus? Ktoś to policzył?” Faktycznie, staną się przyjazne człowiekowi, ale tylko na jakiś czas. Przecież jak dojdzie do takich zmian, to się tego nie zatrzyma i w rezultacie ziemia zamieni się w marsa.

    “Wracając do GO trzeba uczciwie powiedziec, że wchodzimy w faze ocieplania klimatu co nie jest niczym nowym w historii świata. Przypominam, że zaledwie 1000 lat temu Grenlandia była zielona i zamieszkała, istniały na niej osady ludzkie bo istniały dobre warunki do życia. Stąd też nazwa Grenlandii “Greenland”. ” Nazwa grenlandii pochodzi od “Greenland”, ponieważ na wybrzeżu rośnie tundra. Epoki lodowcowe itp. rzeczywiście były. Tylko tutaj o to chodzi, że człowiek “dokłada” do tego swoją działalność. Skutki tego ciężko przewidzieć, ponieważ narazie niewiadomo w jakiej skali wpływamy na ten naturalny proces. Ekolodzy ostrzegają poprostu, żeby nie doprowadzić do takiej sytuacji, że ziemia nie będzie mogła się ponownie oziębić po GO. Pozornie “małe” zmiany średniej globalnej temperatury wiele znaczą.

     
  65. PM., 11. May 2008, 17:38

    chcialambym podziekowac osobie ktora zrobila ta strone bo dzieki niej napisalam naprawde fajna prace konkursowa dzieki

     
  66. xxxxx, 14. May 2008, 5:57

    wszyscy zdają sobie z tego sprawe, ale nikt nic nie robi, bo w sumie to i tak nie ma sensu…

     
  67. Zytka Kowalska, 15. May 2008, 7:31

    Pragnę zostać ekologistom…Mam f tym sporo doświadczenie….terz uwarzam ze to banalne zarty….oceana moc wzrasta…ratujmy się i nasz świat towarzysze banialuki!!!!!

     
  68. IZKA, 22. May 2008, 15:31

    globalne ocieplenie to poważny problem..ludzie opanujmy się .zamiast cały czas jeździc samochodami wyciągnijmy rowery.
    trzeba zlikwidowac fabryki,które wytwarzają bardza dużą ilość trujących gazów:(

     
  69. Lisa, 25. May 2008, 17:49

    GADANIE!! To tro rób każdy powinien zacząć od siebie!!!!

     
  70. Zagłada, 29. May 2008, 18:19

    Nadchodzi koniec świata niedługo będzie 3 wojna światowa :(((

     
  71. Herold, 31. May 2008, 1:33

    Obejrzyjcie sobie film The Great Global Warming Swindle z napisami na google video. Jeśli chcesz wyrobić sobie na prawdę zdanie spójrz na problem z dwóch stron. Globalne ocieplenie to fakt tylko jego prawdziwe przyczyny są zatajane. Nie wszystko co mówi Socjalista Gore musi być z definicji prawdziwe. Dwutlenek węgla ma znikomy wpływ na ocieplenie klimatu, to są ułamki procentów. Głównym ocieplaczem jest para wodna… :) Ale niczego nie da się udowodnić na 100% mają tak słabe dane zbierane w tak krtókim okresie. Najbardziej na ograniczaniu emisji dwutlenku węgla tracę kraje rozwijające się czyli między innymi NASZ.

     
  72. eni, 2. June 2008, 15:29

    Niestety ten pseudo artykuł w wielu miejscach mija się z prawdą. Twierdzenie że to człowiek (w wyniku wytwarzania CO2) jest odpowiedzialny za globalne ocieplenie jest bzdurą a w najlepszym wypadku jedynie niepotwierdzoną hipotezą. To co zostało dowiedzione naukowo wygląda zupełnie odwrotnie. Tak więc ruszczcie nieraz głowami i posłuchajcie innych głosów w ten sprawie a nie wierzcie bezgranicznie we wszystkie bzdety podawane przez media…

     
  73. hania, 7. June 2008, 13:26

    jestem wstrząsnieta tym co sie dzieje, ludzie nie dbają o srodowisko . chodze do gimnazjum i postanowiłam zapytac panią z biologii by zorganizowała jakis apel w szkole albo krotkie przedstawienie na temat tego co to globalne ocieplenie i jak temu zapobiec . martwi mnie to .

     
  74. Tommy, 18. June 2008, 11:51

    To jest straszne :( . Gdy się ogląda te filmy o ludziach i zwierzętach, którzy giną z rożnych powodów. Gdybym tylko mógł, zrobił bym wszystko aby pomóc światu w zwalczaniu tego problemu, ale jestem, tak jak większość z was, “zwykłym człowiekiem”.
    Dlatego myślę iż głowy państw ( mówie tu szczególnie o USA ) powinny coś z tym zrobić.

     
  75. Mateusz, 28. June 2008, 11:28

    No cóż ja w to wszystko wierze bo to globalne ocieplenie widac co sie dzieje na świecie :susze,powodzie itd.

    Ludzkość powinna coś z tym zrobić!!!!

     
  76. Abadix zapraszam na www.plemiona.pl swiat 18, 14. July 2008, 8:49

    powina ale głupi politycy nie wprowadzaja np nakazu uzywania samochodow elekteycznych itp poziom CO2 zmniejszył by sie by wtedy i trzymał na stałym poziomie ale najgorsze jest to ze jesli w połnocnej ameryce kiedys sie stopił lodowiec i duze ilosci wody wody slodkiej wpadły do oceanu (zmniejszyly zasolenie oceanu atlantyckiego do prawie 0) , i zatrzymały jeden prad morski ktory zmienial sie z cieplego w zimny (duze ilosci wodnej pary wodnej{ciepłego powietrza} szły nad europe- przestały sie wytwarzac) nastała epoka lodowcowa w Europie //// a jak sie stopi Grenlandia w skutek globalnego ocieplenia?????? - pytanie retoryczne

    opieram to na faktach

     
  77. Abadix zapraszam na www.plemiona.pl swiat 18, 14. July 2008, 21:35

    mozna temu zjawisku zapobiec

     
  78. olcia, 24. July 2008, 22:25

    czesc mam male pytanko jak mozemy zapobiec globalnemu ociepleniu???????????

     
  79. olcia, 24. July 2008, 22:26

    jak mozemy zapobiec globalnemu ociepleniu ale my ????

     
  80. Pavvl0, 25. July 2008, 10:43

    Globalne ocieplenie to bzdura!!! Człowiek w ogóle nie mógłby spowodować takiego zjawiska. Warto przeczytać ten artykuł :

    http://www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Lead33&news_cat_id=936&news_id=251186&layout=18&forum_id=14624&fpage=Threads&page=text

    EMISJA (mld ton węgla rocznie)
    Naturalna:
    oceany - 106
    lądy i wulkany - 69

    Ludzki:
    przemysł i rolnictwo - 7,6
    samochody - 0,57
    oddychanie ludzi - 0,65

    EFEKT CIEPLARNIANY (%)
    H2O - ~98
    CO2 naturalny + ludzki + inne gazy - 2
    CO2 ludzki - 0,25

    Są to potwierdzone naukowo badania ze strony, którą podałem.
    Człowiek oddychając produkuje więcej C02 niż samochody!!!

    Ludzkość, wszystkim co robi, odpowiada jedynie za 3% (sł: trzy!!!) globalnej produkcji dwutlenku węgla. 97% powstaje w czynnych wulkanach (linia wulkaniczna jest ogromna!), w wyniku reakcji wody morskiej z ciepłymi prądami itp. Nawet jeśli zmniejszymy swoją produkcję o połowę, dla globu znaczyć to będzie spadek ilości dwutlenku węgla o 1,5%

    Al Gore twierdzi że w Polsce na Śląsku powietrze jest tak zanieczyszczone, że ludzie tam mieszkający schodzą do kopalń, żeby pooddychać świeżym powietrzem. I jemu należy wierzyć?

    I ciekawostka: Większość lodowca jest pod wodą … woda ma mniejszą objętość od lodu … gdy lodowiec się stopi, woda która z niego zostanie będzie miała mniejszą objętość … więc jakim cudem ma coś zalać?

    Topnienie lodów Arktyki nie spowoduje podniesienia się poziomu oceanów, bo lody Arktyki unoszą się na wodzie! Czysta fizyka. Jeśliby nawet stopił się cały pływający lód Arktyki to wody nie podniosą się nawet o milimetr.

     
  81. tommY, 27. July 2008, 12:05

    Przykro mi że tak myślisz Pabl0 :( ale jednak globalne ocieplenie to sprawa ludzi. Na początku XX w. cywilizacja zaczeła się bardzo szybko rozwijać . Już dzisiaj odczuwamy skutki globalnego ocieplenia(powodzie, płonące lasy np. w kalifornii) . Powinniśmy wszyscy pojąć wagę problemu i w jakiś sposób z tym walczyć. Ja to zrozumiałem po obejrzeniu filmu Ala Gore’a “Niewygodna prawda”(”An Inconvenient Truth”)- bardzo polecam niedowiarkom.

     
  82. Krzysztof 2008, 11. August 2008, 19:22

    Jestem za tym aby walczyć z globalnym ociepleniem . Ale co z tego że ja będę chciał , jak większości ludzi żyjących na ziemi ma to gdzieś . Którym nie zależy przyszłość ludzkości .

     
  83. Magda18, 29. August 2008, 21:11

    Sami do tego doprowadziliśmy..niestety…niektórzy ludzie poropstu nie zdaja sobie z tego sprawy,ze za ok 50 lat na naszej planecie bedzie sie działo proopstu piekło…juz nawet w POlsce widać skutki globalnego ocieplenia…np.tornado w Polsce,czy to jest normlane? nie!

    POLECAM WSYZTSKIM FILM: “NIEWYGODNA PRAWDA”
    WSTRZĄSNĄŁ MNĄ,MAM NADZIEJE ZE WAMI TEZ

     
  84. Piotr Gawryś, 12. September 2008, 22:44

    Polecam:
    http://klimatdlaziemi.pl/index.php?id=112&lng=pl
    jedna tabela ukazuje jak bardzo ziemia sama w sobie jest inteligentna. Owszem nie powinniśmy dbać o zmniejszanie emisji gazów, lecz nie możemy poświęcać temu swojego życia. Ziemia sama się oczyszcza co jakiś czas i są to procesy którymi człowiek jeszcze długo nie bedzie w stanie kierować.

     
  85. Tomasz Bojarski, 24. September 2008, 21:35

    problem tkwi w jądrze Ziemii…

     
  86. maciek, 14. October 2008, 20:41

    powiem tyle: nieważne co będziemy robić to i tak wszyscy zginiemy. lepiej więc cieszyć się życiem póki można…martwić będziemy się po tym jak zdechniemy. ziemi i tak już nie uratujemy.

     
  87. yoko, 19. October 2008, 18:41

    tacy ludzie jak owy “maciek” (napisal komentarz powyzej) sa po prostu egoistami.
    wg mnie globalne ocieplenie jest spowodowane dzialalnoscia czlowieka i nie tylko. wplywaja takze na to procesy naturalne ale w mniejszym stopniu. niektorzy pisza “a co mnie to obchodzi.. chce korzystac z zycia a nie segregowac smieci…” pomyslcie o przyszlosci. moze nas to nie spotka ale nasze dzieci byc moze.
    ps.
    jest teraz emitowana w telewizjii bardzo madra reklama a propos ocieplenia naklaniajaca do wejscia na strone i zlozenia podpisu. bardzo podoba mi sie ten pomysl.

    http://podpisdlaklimatu.vattenfall.pl/

    pozdrawiam.

     
  88. Grzegorz Herda, 6. November 2008, 19:09

    NIE WIERZCIE POLITYKOM!
    Opinie niezależnych naukowców są jednoznaczne: człowiek nie ma wpływu na klimat w wymiarze globalnym, dlaczego więc wszyscy popadają w paranoję globalnego ocieplenia? Bo po pierwsze jest to atrakcyjny temat dla mediów a po drugie, co wynika z pierwszego, można łatwo zbić na tym kapitał polityczny i zarówno politycy jak i pseudo ekolodzy z tego korzystają.
    Otwórzcie oczy na prawdę i nie słuchajcie papki jaką podają wam media, czytając większość komentarzy, przeważnie młodych ludzi, przykro mi, że tak łatwo ulegają wpływowi mediów a tak trudno im wyrobić sobie własne zdanie na podstawie obiektywnych danych.
    PavvI0 podał link do bardzo ciekawego artykułu, który powinni przeczytać wszyscy ‘globalni histerycy’ i się uspokoić, dorzucę jeszcze jeden: http://www.ourcivilisation.com/aginatur/moregw.htm

     
  89. Mors Stefan, 13. November 2008, 14:13

    Prosty eksperyment do wykonania w domu:

    Do wysokiego i wąskiego naczynia nalewamy wody. Następnie wrzucamy dwie - trzy kostki lodu, tak aby swobodnie unosiły się na powierzchni. Dolewamy więcej wody, aby zwiększyć jej poziom do górnej krawędzi naczynia. Czekamy aż lód się rozpuści.

    Zgodnie z teorią globalnego ocieplenia po rozpuszczenia lodu, woda z naczynia powinna wylać się na stół. Tak jednak nie stanie. Poziom wody się zmniejszy, ponieważ LÓD MA WIĘKSZĄ OBJĘTOŚĆ NIŻ WODA. Dokładnie o 10%.

    To elementarna wiedza z zakresu szkoły podstawowej. Po stopieniu lodowców poziom wody będzie niższy. To elementarna wiedza z zakresu szkoły podstawowej.

     
  90. marej, 26. November 2008, 22:50

    Bardzo mnie niepokoi to całe “Globalne ocieplenie” nie dlatego, że istnieje faktycznie (bo naukowo zostało udowodnione, że podobne cykle klimatyczne były wcześniej), lecz dlatego, że staje się równie groźnym orędziem w rękach lewaków jak wcześniej komunizm. Niepokojące jest to jak łatwo jest to “łykane” przez młodzież i że każdy kto to kwestionuje uznawany jest za oszołoma.

    To przecież polityka która ma nas ponownie okraść i zniewolić.

     
  91. kromka, 29. November 2008, 11:05

    a w mikołaja też wierzycie?

     
  92. Aneta, 7. December 2008, 17:30

    co możę zrobić państwo w sprawie zmniejszenia skutków ocieplenia klimatu

     
  93. Aneta, 7. December 2008, 17:31

    a co możemy zrobić
    my ?

     
  94. Ktośś..., 7. December 2008, 18:26

    Oczywiscie ze tojest wina ludzi. A kogo by innego?!! To przez nas jest za duzo dwulenku wegla w poowietrzu i to powoduje ocieplnie klimatu. !

     
  95. Anonymous, 7. December 2008, 19:44

    ale wy ekolodzy jestescie pierdolnięci…

    “Oczywiscie ze tojest wina ludzi. A kogo by innego?!! To przez nas jest za duzo dwulenku wegla w poowietrzu i to powoduje ocieplnie klimatu. !”

    ciekawe synku czy za parenaście lat będziesz tak samo mówił jak odworzysz własny zakład produkcyjny i zobaczysz że dbanie o planetę to nie takie chop siup, lecz to po prostu pieniądze.

     
  96. Draer, 12. December 2008, 12:27

    Pier*olona propaganda. Ludzie CO2 nie ma nic do czynienia ;) Prosilbym o FAKTY i DANE potwierdzajace fakt iz to CO2 jest odpowiedzialne za wzrost temp, a nie (jak kazdy glupek wie) slonce ;))
    Pozdrawiam;*

     
  97. BIGW, 14. December 2008, 23:24

    polecam wszystkim rzeczowy dokument NBC “The Great Global Warming Swindle”
    nie dajcie się robić w balona dzieciaki. pozdrawiam :)

     
  98. ZetKa, 18. December 2008, 6:58

    Tak czytam te posty, czytam, i coraz bardziej widze, ze GO to jedno wielkie Globalne Oglupienie… wszyscy mieszaja dwadziescia roznych problemow, i wciskaja kit, ze to GO.
    Ekologia - TAK, Globalne Oglupienie - NIE.

    PS. I nikt mi nie wmowi, ze skrocenie okresu degradacji foliowych torebek ma wplyw na GO ;)

    PS.2. Gdyby chodzilo o ekologie, pieniadze ze sprzedazy limitow CO2 powinny isc na zalesianie. A pojda… na latanie budzetow panstw i UE. Jak widac, chodzi o wcisniecie nam kolejnego podatku, a nie o zmniejszanie CO2.

     
  99. cubs, 19. December 2008, 18:32

    O ile pamiętam w efekcie cieplarnianym uczestniczy 98% H2O (chmury, para wodna) i tylko 2% CO2. Do tego tylko 3% CO2 jest wytworzona przez człowieka (np. tylko 1 wybuch wulkanu Krakatau dostarczył tyle CO2 co człowiek od początku rewolucji przemysłowej). Czyli człowiek wpływa na globalne ocieplenie o 0,06%. Jeszcze raz: ochrona środowiska tak, Globalne Ogłupienie nie.

     
  100. ichigo, 25. December 2008, 22:54

    Róbcie jak chcecie , pisze jak chcecie i myślcie jak chcecie , każdy z nas ma swoje teorie i przemyślenia co jest powodem globalnego ocieplenie . Poprostu niezanieczyszczajcie środowiska stosując odpowiednie kroki , jak żyć , aby być nie tyle ekologicznym ale i oszczędnym .

    Do emisji CO2 doliczcie jeszcze zakwaszenie gleb , wycinke lasów na świecie , zanieczyszczenie wód powierzchniowych z czego pitna woda to zaledwie mały procent w stosunku do słonej nienadającej się do spożytku i zachwianie równowagi w przyrodzie poprzez zabijanie zwierząt niby to w ,,celach naukowych” . Tak więc podsumujcie to wszystko i pomyślcie jaki wływ na to macie .

    Prawda , że wybuch wulkanu wypompowałby więcej CO2 niż człowiek przez całe życie , ale to nie tylko CO2 jest problemem . Problemem są też inne substancje trujące środowisko oraz życie człowieka .

     
  101. Iwo, 28. December 2008, 16:00

    Ocieplenie to już fakt. Niedługo wszyscy odczują jego skutki na własnej skórze i żołądku. Ale najbardziej wkurzające jest to, że większość ludzi jest tak egoistyczna i samolubna, że takie tematy ma głęboko gdzieś i np. woli sobie otworzyć i obalić piwko a światła palą w całym domu żeby czuć się bezpieczniej. Tak więc to w genach mamy wpisaną samodestrukcję. Przykre ale taki widocznie los wielu ludziom się po prostu należy.

     
  102. Vicky, 2. January 2009, 23:34

    CZytałam gdzieś, że głobalne ocieplenie jest spowodowane tym, że słońce się powiększa. CZy to prawda czy plotka?

     
  103. Lilka, 30. January 2009, 11:22

    Czy nie można zrobić głośnych akcji np. wywieszanie bilbordów , programy w telewizji czy też inne rzeczy na skale masową który by wreszcie uświadomiły ludiom że trzeba np.zamiast samochodem jeździć rowerem itp. a co do tych akcji to myślę że jedna średnia na jakiś czas by tu nic nie zdziałała ale wiele częstych informacji A czy masowe sadzenie drzew zmieniłoby coś ?

     
  104. któss, 23. February 2009, 21:13

    bilbordy to produkowanie kolejnych zanieczyszczeń, powodujących efekt cieplarniany ;)
    do powstrzymania globalnego w każdym państwie jest potrzebny mądry rząd, który utworzy odpowiednie ustawy, tylko tak, żeby miało to charakter globalny, bo za kilkaset lat nikomu nie będzie do śmiechu, kiedy nastanie sąd ostateczny powołany przez głupotę istot myślących ;)

     
  105. któss, 23. February 2009, 21:15

    PS O ekologi non stop słyszymy w mass mediach i szkołach

     
  106. któss, 23. February 2009, 21:18

    A poza tym pisząc na tym forum tracimy tylko czas. Lepiej wziąć sprawy w swoje ręce. Do inicjatywy ustawodawczej potrzebne jest tylko 100 000 osób. A gdyby tak zorganizować ogólnopolski protest to 18 000 000 ludzi byś się znalazło.

     
  107. Spawn2012, 11. March 2009, 15:42

    Co za typowe bzdury. Udowodniono że działalność człowieka odpowiada za ten efekt przez produkcja gazów cieplarnianych?
    buahhaha ciekawe gdzie?

    Jeśli cokolwiek udowodniono to to że działaność człowieka jest bardzo małym procentem przy wydzielaniu tych gazów w porównaniu np. z wulkanami i resztą przyrody.

    Ciekawe czy topniejące czapy lodowe na marsie też tłumaczycie działalnościa człowieka?
    Albo czy w czasach prehistorycznych kiedy klimat również sie ocieplał (potem znów ochładzał itd.) też wynikało z jazdy samochodem i produkcji energi.

    Leczcie się na nogi Eko-Terroryści.

     
  108. Axss, 15. March 2009, 20:21

    Śląsk rząda dostępu do morza !!

    Ale niestety go nie otrzyma bo idzie oziębienie a nie ocieplenie :/

     
  109. spawn, 23. March 2009, 21:49

    Oczywiście wszyscy powinniśmy dbać o środowisko, to nie ulega wątpliwości. Lecz globalne zmiany klimatu są jak najbardziej naturalne. Jak jest ocieplenie to będzie ochłodzenie. A wszystkie kampanie przeciw globalnemu ociepleniu to biznes.

     
  110. ichigo, 31. March 2009, 19:23

    No cóż, poczekamy pare lat i zobaczymy, który z nas zmieni swe zdanie odnośnie globalnego ocieplenia. Ja osobiście uważam, że GO istnieje i jest ogromnym zagrożeniem. Nie będe nikogo przekonywać, sam się przekona prędzej czy później. Tylko jedna prośba : dbajcie o środowisko , to wszystko.

     
  111. Angel of Death, 10. April 2009, 13:13

    Globalne ocieplenie to jedna, duza bajka. Owszem, jest cieplej, ale wedlug tych, ktorzy szykuja sie na spalenie Ziemi, to od 1918r. Ziemia jest pokryta lodem. Wtedy tez Ziemia zaczela zmieniac temperature w odwrotna strone niz dzisiaj. A dla sprytniejszych: Jak kto spojrzy na sr. temperature z jeszcze wczesniejszych lat, to moze odnajdzie zasade brzmiaca “raz jest chlodniej, raz cieplej”. Poza tym najwieksze emisje gazow cieplarnianych powstaja przy parowaniu wody w oceanach ( para wodna tez tworzy efekt cieplarniany), oraz przy wybuchach wulkanow ( dzieje sie rzadko, ale przy jednym wybuchu tworza sie takie ilosci dwutlenku wegla, ze czlowiek nigdy tego nie przegoni). A “spawn” ma racje mowiac, ze kampanie przeciw globalnemu ociepleniu to biznes, gdyz np. taki Albert Nore tak zakrecil wokol “nadchodzacej apokalipsy”, ze dali mu za to nawet Nobla (medal + 1.000.000 $). Nie sprzeczam sie jednak o to, ze powinno sie dbac o srodowisko, gdyz to jest wazne niezaleznie od tego, czy sie Ziemia spali, czy zamarznie.

     
  112. jakub złotkowski, 20. April 2009, 16:45

    myśle że globalne oćieplebie to tylko niekture z szkud jakie wyżącił człowiek

     
  113. Polak, 5. May 2009, 14:22

    Globalne ocieplenie to sterta bredni!!!
    Od 2000 roku średnia temperatura na ziemi zamiast wzrastać SPADA!!!
    Tu chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby okraść ludzi, okraść całe państwa i całe narody na biliony, biliardy dolarów!!!

     
  114. Edzia4, 18. May 2009, 18:09

    Ludzie mozecie sie smiac albo i nie wiem co ale nam nie grozi globalne ocieplenie tylko epoka lodowcowa juz wyjasniam dlaczego. Poniewaz kontynentycaluczas sie poruszaje z predkoscia rosniecia paznokcia oraz plyty litosfery sie ciagle poruszaja za kilka dziesiatek lat plw. Iberyjski polączy sie z Afryka co spowodujw ze prady morskie zmienia kierunek i rusza na północ a wtedy klimat coraz bardziej zacznie sie ochladzac i przyjda czasy kolejnej epoki lodowcowej. Przykro mi jest To nieuniknione.
    A globalne ocieplenie to brednie klimat juz nam sie ochladza zamiast zeby temperatura wzrastala a wydaje nam sie ze jest coraz gorecej ale tak naprawde ze w Europie jest troche cieplej to nie znaczy ze na calym globie bo w afryce i Australi temperatura spada.

     
  115. Krzysztof 2008, 30. June 2009, 23:00

    Moim zdanem to gloalne ocieplenie jest skutniem zanieczyszczenia środowiska i dopóki ludzie nie zmądżeją to będzie coraz gorzej . A epoki lodowcowej nie będzie bo to nie możliwe , takie jest moje zdanie .

     
  116. Paweł, 29. November 2009, 8:54

    z ludzmi czy bez planeta bedzie trwała, a i tak ludzie ja rozszarpia…

     
  117. Paweł, 29. November 2009, 8:56

    szybciej niektóre jednostki umra z powodu syfu w powietrzy wodzie żywnosci niz z powodu epoki lodowcowej, albo ocieplenia…

     
  118. meg2101, 7. December 2009, 20:30

    ktoś na górze napisał, że to tylko kit i nie ma się czym przejmować.
    A więc wyprowadzę Cię z błędu dziecko…. To nie jest żaden żart, ani kolejny pomysł mediów na zbicie fortuny. To jest na serio poważna sprawa i za niedługo może dojść do jakichś katastrof jak np. potop, trzęsienia ziemi i tornada. I nawet niektórzy twierdzą, że potop może być zjawiskiem cyklicznym i obliczono, że następny będzie za niedługo. A tak na marginesie to wierzy ktoś w te bzdury o apokalipsie w 2012 roku? Bo ja na 100% nie.
    Przecież w biblii jest napisane, że nie znamy dnia, ani godziny kiedy nadejdzie koniec świata, a więc jak ktoś może przewidzieć, a co głupsze obliczyć, że wtedy i wtedy będzie koniec świata, skoro jak już napisałam nie wiemy kiedy to się stanie!!!!

     
  119. jedyny mądry, 7. December 2009, 20:35

    ale wy jesteście głupi ludzie!!!!!!!!!!!!!
    Czy nie widzicie tego, że to my sami się wyniszczymy!?
    Bo to przecież jest nasza wina i jak nie zmienimy nawyków na lepsze to za niedługo może dojść do wyginięcia całej rasy ludzkiej i nie tylko !!!!!!!!
    I tylko jakieś nędzne karaluchy przetrwają na tej ziemi… Chociaż… NIE! nawet karaluchy nie przetrwają potopu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

     
  120. Anonymous, 2. January 2010, 18:09

    mi sie wydaje że …to jest racja przecież ludzie opanujcie sie kurrde bo niewiem hwhehehe

     
  121. zacznijcie czytać, 8. January 2010, 13:50

    błagam Was, czy uwieżycie w każdą rzecz jaką was nakarmią ?
    Ocieplenie klimatu to naturalny proces planety na której żyjemy !! nie da sie go powstrzymać !
    To ,że mamy zmiany klimatyczne któych wcześniej nie odczuwaliście to wynik zmian klimatycznych ktore nad chodzą i nadeszły by nawet gdyby na Ziemi nie było ludzi.

    Człowiek nie jest przyczyną ani skutkiem ocieplenia klimatu !
    Za to wasze portfele juz są wystarczajacym powodem abyście w to uwierzyli

     
  122. pipsztyk, 19. February 2010, 20:43

    Widzę różne komentarze typu “zróbmy coś”, “ratujmy Ziemię”, ale niestety nie jesteśmy w stanie nic zrobic. Podobne ocieplenie miało miejsce w średniowieczu, więc nie zawiniły tam żadne fabryki ale czynniki naturalne. To samo dzieje się teraz.

     
  123. Nieznajomy, 2. March 2010, 0:20

    A jak wytłumaczysz młody człowieku dziurę ozonową ? To też według Ciebie czynnik naturalny ? Globalne ocieplenie jest także spowodowane dziurą ozonową . Takie jest moje zdanie

     
  124. Nieznajomy, 2. March 2010, 0:30

    Powinniśmy sadzić więcej lasów które będą pobierały dwutlenek węgla z powietrza . Jakby tak każdy człowiek żyjący posadził by chociaż 1 drzewo w ciągu roku i tak sadziłby drzewa każdy ale to każdy człowiek naszej planety to może dało by się coś zrobić , a napewno powstrzymać emisję gazów cieplarnianych . Poza tym wiele ludzi nie wyłącza na noc komputerów . To też napewno ma wpływ na podwyższanie się średniej temperatury . A tak policzyć setki , tysiący a nawet miliardy ludzi którzy nie wyłączają komputerów na noc to pomyślcie ile ciepła produkuje tyle miliardów komputerów ciepła . Gdyby pod tym kierunkiem ludzi byli by bardziej oszczędni to napewno za parę lub paredziesiąt lat sytuacja by się może poprawiła . Dlatego zamiast narzekać , zacznijcie działać . Bo jak narazie widzę to tylko TU każdy narzeka . Weźmy się w garść i zacznijmy działać . I to nie tylko Polska lecz cała planeta Ziemia .

     
  125. szybki, 7. April 2010, 15:39

    wszyscy gadacie ,piszecie o tym a na 100% gówno zrobiliście. ludzie do tego dążą od paru setek lat i nic z tym nie można zrobić. 1 człowiek tego nie zmieni conajmniej pare milionów ludzi ,firm itp o to by musiało sie starać

     
  126. Nieznajomy, 3. December 2010, 18:15

    Jak to mówią dla chcącego nic trudnego i na pewno idzie coś w tym kierunku zrobić , wystarczy tylko chcieć , a chcieć to móc . Wystarczy odrobina dobrej woli każdego z nas a na pewno w jakimś sensie pomożemy . Poza tym ludzie narzekają na powodzie , rozczulają się nad sobą , ale czy kiedykolwiek pomyśleli o planecie o tym aby przeciwdziałać globalnemu ociepleniu klimatu ? Nie !! Każdy tylko myśli o sobie , żeby mu było dobrze (nadmiernie paląc w kaloryferach kominkach itp ) . Nawet kiedy idzie zima wiele (miliardów ludzi ) włącza zimą kaloryfery , pali w kominkach , piecach itp . Nie mam nic przeciwko paleniu , ale uważam że z dopalaniem domów to lekka przesada . Palić zimą , owszem , ale nie palić tak że aż do 27 a nawet 30 stopni . Wiele ludzi tak pali , nawet nie jest tego świadoma że robi źle . Uważam że wystarczy palić od 18 stopni do 20 stopni ciepła w pomieszczeniach . A nie że w blokach jest tak że jest palone tak że kaloryfery codziennie zimą są gorące i wytwarzające wiele niebezpiecznego ciepła . I uważam że właśnie to ma ogromny wpływ na globalne ocieplenie . Nie wiem , może się mylę , ale takie jest moje zdanie . Wiem że wiele ludzi nie zgodzi się z moją tezą , ale ja będę stał przy swoim twierdzeniu . A co o tym Wy (ludzie sądzicie ?? )

     
  127. Nieznajomy, 3. December 2010, 18:21

    I jeszcze dodam tyle że tak ostro paląc uzależniamy się od (ciepła zimą) i stąd też wiele ludzi zimą zaczyna chorować na (grypy , przeziębienia i wiele innych wirusów ) . A organizm ludzki nie jest przystosowany do gwałtownych wahań temperatury i potem że choruje .

     
  128. Paweł, 6. December 2010, 22:35

    Powody tzw. globalnego ocieplenia są wyjaśnione w w/w artykule w sposób bardzo uproszczony i błędny.
    Pojęcie “globalny” w odniesieniu do ocieplenia, czy klimatu nie ma najmniejszego sensu, gdyż nie ma globalnego klimatu ani globalnej temperatury. Klimat, temperatura i inne zjawiska pogodowe mogą mieć tylko charakter lokalny.
    Tzw. gazy cieplarniane, to przede wszystkim nie dwutlenek węgla i metan, tylko para wodna i to ona ma podstawowe znaczenie w tzw. efekcie cieplarnianym. Dwutlenek węgla ma tutaj marginalne znaczenie z uwagi na jego śladową zawartość w atmosferze (ok. 0,03% albo 300 ppm).
    Opis efektu cieplarnianego jest tak uproszczony, że aż śmieszny. Molekuły dwutlenku węgla, czy metanu aby powodować efekt cieplarniany, musiałyby zderzać się cały czas z podobnymi molekułami gazów cieplarnianych i powodować reemisję promieniowania podczerwonego w kierunku ziemi. Tymczasem są one otoczone prawie wyłącznie przez cząsteczki tlenu i helu, które nie mają zdolności pochłaniania i reemisji tego promieniowania w interesującym nas spektrum.
    Człowiek odpowiedzialny jest zaledwie w 3% za emisję dwutlenku węgla, czyli całkowite wyeliminowanie emisji ludzkiej, co jest oczywiście niemożliwe, doprowadziłoby zaledwie do zmniejszenia zawartości CO2 w atmosferze z 0,03% do 0,0291%. Spowodowałoby to obniżenie średniej temperatury o całe 0,0027 stopnia. Mówi się jednak nie o całkowitym wyeliminowaniu emisji ludzkiej, tylko o obniżeniu jej o 20% i to w niektórych krajach, co mogłoby dać obniżenie aż o 0,00054 stopnia.
    Popatrzmy na skalę tego wszystkiego i zastanówmy się, czy jakiekolwiek wydatki na obniżenie CO2 mają w ogóle sens. Moim zdaniem 100% tych wydatków to wyrzicone pieniądze, a są to miliardy dolarów i euro rocznie.

     
  129. Paweł, 6. December 2010, 22:54

    Czy temperatura rośnie? Oczywiście, raz rośnie raz spada. W latach 1970 - 2000 był stopniowy wzrost temperatury, ale ten trend zatrzymał się, a od ok 2 lat notuje się stopniowy spadek średniej temperatury. Są to wahania cykliczne spowodowane prawdopodobnie aktywnością słońca, intensywnością wiatrów słonecznych itp. procesów, które nie są na tyle poznane, żeby można było wyciągać ostateczne wnioski.
    W średniowieczu (10 -13 wiek), czego zamieszczony wyżej wykres tendencyjnie nie pokazuje, średnia temperatura była znacznie wyższa niż obecnie. W okresie największego rozkwitu Cesarstwa Rzymskiego było jeszcze cieplej. Jakoś tak dziwnie się składa, że okresy rozwoju w historii Europy związane były z dynamicznym rozwojem, a okresy ochłodzenia z upadkami mocarstw i cywilizacji. Nie obawiajmy się zatem ocieplenia. Ocieplenie, to dobra rzecz.

     
  130. Paweł, 6. December 2010, 22:56

    W poprzednim komentarzu chodziło oczywiście nie o okresy rozwoju w historii Europy, tylko o okresy ocieplenia.

     
  131. Qtre, 13. April 2011, 16:18

    “Globalne ocieplenie spowodowane jest wypuszczaniem do atmosfery gazów cieplarnianych – głównie dwutlenku węgla oraz metanu. ”

    Proponuje jeszcze dopisać, że ziemia jest płaska. Będziemy mieli wówczas komplet absurdu.Emitowane gazy cieplarniane mają taki sam wpływ na globalną temperaturę atmosfery jak komar rozbijający się na szybie samochodu na jego prędkość.

    Polecam materiał:
    http://www.youtube.com/watch?v=bz7oGSEjOTA

     
  132. Kariana, 19. May 2011, 18:12

    globalne ocieplenie jast dla innych dobre a dla innych zle - to zalezy od punktu widzenia, nawet jeśli to prawda to jak możemy temu zapobiec? Możemy co najwyżej tylko tu pisać bezsensu, niestety niemożemy isć do fabryki i powiedzieć by zamkneli zakład! Wrzystko w rękach tych polityków!?!

     
  133. Novissa, 9. June 2011, 20:02

    o jezu’ i tak po kolei wykończyny ziemię więc co za różnica czy z globalnym ociepleniem czy bez?

     
  134. James, 18. December 2011, 11:22

    Globalne ogłupienie
    „Efektu cieplarnianego” nie ma. Klimat od tysięcy lat zmienia się z przyczyn naturalnych. Emisja dwutlenku węgla przez człowieka nie ma żadnego znaczenia.

    Słyszymy ciągle o postępującym “efekcie cieplarnianym” i jego rzekomych skutkach. “Eksperci” straszą katastrofami i podają dane, wskazujące na niepokojące zmiany. Tymczasem, posiadając pewne minimum wiedzy z zakresu klimatologii i geografii, można zauważyć, że “ekologiczne” rozumowanie jest niedorzeczne, wnioski - błędne, dane - fałszywe. “Ekolodzy”, zamiast rzetelną wiedzą, posługują się propagandą i sloganami. Większość “specjalistów” okazuje się być ignorantami, nie mającymi pojęcia o procesach zachodzących w atmosferze.

    Opowieści o “efekcie cieplarnianym”, to manipulacja na niespotykaną skalę, w której uczestniczą media, politycy oraz brygada nieuków nazywająca siebie “ekologami”. Jaka jest prawda o tym zjawisku?
    Problem pomiaru temperatury
    Co rusz słyszymy o pobiciu kolejnego “rekordu” temperatur. Czy się smażymy? Raczej nie - powinniśmy raczej mówić o najwyższej temperaturze… w krótkiej historii współczesnych pomiarów.

    Regularne pomiary temperatury powietrza, wbrew pozorom, zaczęto prowadzić zupełnie niedawno. Dość powiedzieć, że dopiero w roku 1715, Fahrenheit skonstruował termometr. Porównywalne z dzisiejszymi zapisy, siłą rzeczy, pojawiły się jeszcze później. Ciągi badawcze, którymi dysponujemy, są więc bardzo krótkie - nie liczą nawet 300 lat. Znamy zaledwie mały wycinek historii klimatu. A jednocześnie, początek naszych badań zbiega się z końcem okresu wyraźnego ochłodzenia, zwanego “małą epoką lodową”.

    Klimat nie ma żadnego “ustabilizowanego stałego stanu”, na który czasami powołują się ignoranci. Około 1000 lat temu występował okres bardzo ciepły. Tacy na przykład Wikingowie kolonizowali wtedy Grenlandię. Jakie panowały wtedy temperatury? Żadnych zapisów nie mamy, ale zapewne dużo wyższe niż dzisiaj, w końcu dziś soczystych zielonych pastwisk na tej wyspie nie ma. Na szczęście, Wikingowie nie mieli jeszcze telewizji, z której dowiedzieliby się, że wywołali efekt cieplarniany wskutek masowego używania lampek na tłuszcz wielorybi.

    Co najmniej cała Europa była tysiąc lat temu pod wpływem “globalnego ocieplenia”. W wielu miastach Anglii spotkać można na przykład ulice o nazwie Wine Street (Ulica Winna). Z historii wiemy, że Wyspy Brytyjskie były sporym ośrodkiem upraw winorośli. Podobnie było w Polsce - do dziś swiadczy o tym kilka miejscowości o nazwie Winna Góra. Dzisiaj, w dobie katastrofalnego rzekomo ocieplenia, takie uprawy w Anglii jak i w Polsce są rzadkością. To świadczy o tym, że cykliczne zmiany klimatu są czymś zupełnie naturalnym, a obecny okres jest jeszcze względnie chłodny.

    Po ociepleniu, przyszła pora na ochłodzenie. Trwało ono mniej więcej od wieku XIV, aż do (według niektórych badaczy) początków XX wieku. Cechowało się, na przykład, znanymi z kronik surowymi zimami, zamarzaniem Bałtyku, czy też rośnięciem lodowców, do czego za chwilę powrócimy.

    Obecnie żyjemy w okresie relaksacji klimatu po długim ochłodzeniu. Nasze krótkie ciągi pomiarów temperatury, muszą zatem wykazać ocieplenie. Zimy muszą łagodnieć, a lodowce - siłą rzeczy - będą się cofać. O sile i szybkości, z jakimi takie procesy zachodzą, wiemy niewiele - nasze zapisy dotyczą przecież tylko wycinka jednego ocieplenia. Jeżeli więc czytamy o “temperaturach w średniowieczu”, to nie są to temperatury pomierzone, a oszacowane współcześnie. Szacunki, jakie by nie były, nie wykazują również - bo nie mogą - zjawisk takich jak wyjątkowo silne mrozy czy upały, bo oszacować możemy jedynie średnią temperaturę, a i to bardzo niedokładnie. Tak więc podnoszenie alarmu z powodu “katastrofalnego upału” - przy mizernej bazie pomiarów - jest, delikatnie mówiąc, nie na miejscu. Nasza wiedza absolutnie nie upoważnia do wyciągania dramatycznych wniosków z takim przekonaniem, jak czynią to “ekolodzy”.

    Podobnie, nie można mówić, że temperatura “rośnie dramatycznie szybko”. Z braku zapisów, nie wiemy jak szybko “może” albo “powinna” rosnąć temperatura. Pewne poszlaki wskazują jednak, że naturalne zmiany klimatyczne mogą przebiegać gwałtownie. Syberia była kiedyś krainą ciepłą, w jej lodach znajdujemy dziś mamuty z niestrawioną trawą w żołądkach! Zmiana musiała więc przyjść nagle. Może z powodu bujnego rozwoju motoryzacji w roku 10000 p.n.e.?

    Problemów z temperaturą ciąg dalszy
    Kłopoty w ocenie zmian klimatu nie wynikają jedynie z braku zapisów, sięgających poza XVIII wiek. Posiadane przez nas dane są… zafałszowane. Wie o tym każdy normalny klimatolog. I nic nie może na to poradzić.

    Pierwsze punkty pomiarów meteorologicznych powstawały tam, gdzie były potrzebne - czyli w miastach. Pochodzące z nich ciągi pomiarowe są więc dzisiaj najdłuższe i czasami jedyne liczące się na danym obszarze. Z biegiem lat, miasta się rozrastały. Im większe miasto, tym silniejsze zjawisko tzw. miejskiej wyspy ciepła. W zespołach miejskich powietrze jest suchsze i cieplejsze (nawet o kilka stopni), niż na otaczających terenach. Bierze się to z wielu przyczyn: z silnego nagrzewania nieosłoniętych powierzchni dachów czy ulic, z dużej emisji ciepła z budynków itp. Zjawisko to nasiliło się szczególnie w drugiej połowie XX wieku, wskutek rozwoju motoryzacji, szerokiego stosowania materiałów takich, jak beton i szkło, czy też po prostu postępów w ciepłownictwie. Prowadzone w takich warunkach pomiary, siłą rzeczy, muszą wykazać znaczny wzrost średniej temperatury, nawet gdyby klimat nie zmieniał się w ogóle. Wszystkie wykresy, pokazujące gwałtowny wzrost temperatur od XX wieku, są obarczone powyższym błędem! I nie ma możliwości, by go wyeliminować - aby to zrobić, musielibyśmy zrezygnować zupełnie z naszych najdłuższych ciągów badawczych. Jeżeli zatem oglądamy wykres, pokazujący wzrost temperatury, zaczynający się gdzieś w XVIII lub na początku XIX wieku, to prawie na pewno są to dane pochodzące z miasta, pokazujące dziś temperaturę znacznie wyższą, niż w rzeczywistości ma region, w którym ono leży!

    Kolejnym problemem jest fakt, że od zakończenia “zimnej wojny” likwidowanych jest wiele stacji meteorologicznych, położonych w bardziej wysuniętych punktach. Skoro wśród naszych danych jeszcze wiekszy udział mają punkty położone w obrębie miast, prosta operacja obliczenia średniej wykaże wartość wyższą, nawet jeżeli temperatura we wszystkich punktach nie zmieni się ani trochę.

    Popularne media, jak na przykład “Gazeta Wyborcza”, nawet nie owijają w bawełnę (pewnie dlatego, że redaktorzy nie rozumieją, o czym piszą) i biją na alarm, gdyż “ten lipiec jest w Warszawie najcieplejszy od początku prowadzenia pomiarów temperatury, czyli od 1779″ (źródło). Co logicznie wynika z tego, że Warszawa się rozbudowuje i rozrasta.
    “Specyficzne” wnioski
    W cytowanym wyżej wywiadzie z tzw. “ekspertem Międzynarodowego Panelu”, czytamy, że “z powodu globalnego ocieplenia klimatu zmienia się krążenie powietrza nad półkulą północną”. Ciekawy to wniosek, gdyż nikt jeszcze czegoś takiego nie udowodnił. Ponadto wiadomo, że takie zmiany są naturalne i cykliczne (znane są też ich przyczyny). Z kolei temperatura lipca 2006, o 5 stopni wyższa od średniej, “to anomalia, której nie da się wyjaśnić zwykłymi wahaniami naszego klimatu”. Otóż w naszym klimacie coroczna zmienność pogody jest czymś normalnym i oczywistym, co chyba każdy rozgarnięty czytelnik dawno zauważył. Znajdujemy się bowiem w takim miejscu Europy, w którym spotykają się masy powietrza napływające ze wszystkich prawie stron (wiedza z geografii w szkole podstawowej). Nie trzeba też chyba tłumaczyć, że odchylenia od średniej są czymś zupełnie normalnym, bo na tym polega istota średniej. Natomiast dane, jak widać na dołączonej mapce, pochodzą z miast - czyli, jak już wiemy, są zawyżone. I taki to właśnie jest “poziom” artykułów na temat “efektu cieplarnianego”.

    A na dodatek, na wyżej wspomnianej mapce pominięto cały Półwysep Skandynawski. Przypadkowo? Skandynawia nie pasuje “ekologom” do układanki, bo przeżywa właśnie… ochłodzenie.
    Pochodzenie ciepłych zim
    Niezależnie od wiarygodności naszych danych, w ostatnich latach możemy zauważyć bardzo łagodne zimy. Z opowieści (albo i własnych doświadczeń, jeżeli Czytelnicy są starsi niż niżej podpisany), wyłaniają się trzaskające mrozy i dwumetrowe zaspy śniegu. Zmiana klimatu jest ewidentna. Co jest jednak jej przyczyną?

    Teoria, że dzieje się tak wskutek zwiększenia emisji “gazów cieplarnianych” na Ziemi o jakieś promile, jest tak niedorzeczna, że na razie nie będziemy się nią zajmować. Najważniejszym czynnikiem, kształtującym klimat w Polsce, jest cyrkulacja atmosferyczna.

    Mniej więcej od 1980 roku, napływają do nas większe niż wcześniej masy powietrza oceanicznego znad północnego Atlantyku. Dzięki ciepłemu Prądowi Zatokowemu w Hiszpanii rosną palmy, gdy położony na tej samej szerokości geograficznej Nowy Jork ma klimat podobny do naszego. Od niemal trzydziestu lat, w zimie napływa do nas powietrze względnie ciepłe i wilgotne, stąd długie i silne mrozy trafiają się zdecydowanie rzadziej, niż na przykład w latach powojennych. Pierwsze opisy tego cyklicznego zjawiska dostarczali już XVIII-wieczni kronikarze. Za pewien czas ta tendencja się odwróci, a wtedy solidne zimy na pewno do nas wrócą. [więcej na ten temat - już wkrótce na tej stronie].

    Podobna, bardziej ewidentna sytuacja panuje na południu Europy. Susze i upały to nie “anomalie”, tylko skutki większego napływu suchego i gorącego powietrza zwrotnikowego, zamiast wilgotnego atlantyckiego. Zjawisko związane jest z opisaną powyżej “tajemnicą” ciepłych zim i poznane przez klimatologów już jakiś czas temu. „Ekolodzy” o klimacie wolą jednak słuchać od wszystkich, poza klimatologami.

    Skoro gdzieś jest cieplej, gdzieś indziej powinno być chłodniej. I jest! Wyraźnie chłodniejsze jest na przykład lato w Skandynawii. W północnej Kanadzie występują mroźniejsze zimy. Gdyby nasza cywilizacja rozwinęła się tam, a Europa była prawie bezludna, dzisiaj być może walczylibyśmy dzielnie z “globalnym ochłodzeniem”.
    Lodowcowy problem
    Podobno, “topią się lodowce na całym świecie”, co jest skutkiem “efektu cieplarnianego”. Po pierwsze, nie na całym świecie, po drugie - na jakikolwiek związek tego zjawiska z “emisją gazów cieplarnianych” nie ma żadnych dowodów. Generalnie, problem jest dwojakiego rodzaju.

    Pierwszą sprawą, jest relaksacja klimatu po “małej epoce lodowcowej”. U jej końca, czyli około wieku XVIII, lodowce osiągnęły maksimum powierzchni i objętości. Mniej więcej od wieku XIX zaczęły się cofać. Trudno jest powiązać ten fakt z rozwojem motoryzacji, chyba że weźmiemy pod uwagę automobil parowy Mikołaja Cugnot’a (rok budowy 1769) w liczbie jednej sztuki. Ekonawiedzeni masowo produkują wykresy, obrazujące cofanie się lodowców od XVIII wieku - ale nie pokazują nigdy, jak bardzo urosły w wiekach XIII-XVIII!

    Osobną kwestią są wahania wielkości lodowców w krótszych (niż kilkaset lat) okresach. Masa lodu wynika nie tylko z temperatury. Co roku, lodowiec jest zasilany zimowymi opadami śniegu. Bilans jego masy zależy więc nie tylko od letnich upałów, ale i od wielkości opadów. W większej części Alp są one niższe, co dodatkowo powoduje lokalny wzrost temperatury (bo pociąga za sobą spadek zachmurzenia). Przyczyną są wspomniane wcześniej cykliczne zmiany cyrkulacji atmosferycznej nad Europą. Szybsze cofanie się wielu tamtejszych lodowców nie powinno więc dziwić. Namiętnie przywoływanie Alp przez różnych “specjalistów”, jest jednak tylko połową prawdy… bo jednocześnie bardzo szybko rosną lodowce norweskie!

    Proces ten notowany jest od początku lat 80. Niektórzy naukowcy mówią wręcz o postępie najszybszym od zakończenia “małej epoki lodowej”. Przyczyna jest odwrotna niż w przypadku Alp - znacznie wyższe opady w zimie, oraz chłodniejsze niż zazwyczaj lato. Podobne procesy następują również w innych częściach świata - rosną niektóre lodowce Nowej Zelandii, a także Alaski. Alaskański Lodowiec Hubbarda, wskutek szybkiego postępu, grozi obecnie przegrodzeniem fiordu, do którego spływa, i utworzeniem dużego, zatamowanego lodem jeziora.

    Niektórzy “eksperci” tłumaczą powyższe zjawiska (o ile w ogóle o nich słyszeli) jakimś nieokreślonym “wpływem człowieka”, który wywołuje różne “anomalie”. Nie przedstawiając, oczywiście, cienia dowodu i logiki - bo i niczego takiego tam nie ma. Opisane wyżej procesy nie są jednak “tajemniczymi anomaliami”, lecz naturalnymi wahaniami, coraz lepiej poznanymi przez naukę, czego ekologiczne nieuki w ogóle nie przyjmują do wiadomości.

    Symbolem “efektu cieplarnianego” stało się Kilimanjaro. Czapa śnieżna ze szczytów tego masywu konsekwentnie znika. Tyle, że Kilimanjaro jest dowodem na… brak “efektu cieplarnianego”. Proces topnienia czapy snieżnej notuje się od momentu odkrycia tej góry przez białego człowieka. Na ilustracji pokazano powierzchnię zajętą przez lód w poszczególnych latach. Bardzo szybkie topnienie widoczne jest już od początku pomiarów w roku 1912. Jeżeli naukowcy w roku 1912 zastali intensywny i wykształcony proces, to oznacza, że musiał on rozpocząć się dużo wczesniej - gdy o uprzemysłowieniu nikt jeszcze nie słyszał.

    Zawartość cukru w cukrze
    Gospodarka człowieka emituje pewne ilości dwutlenku węgla. Może jest to 0,001% emitowanych na Ziemi gazów „cieplarnianych”, a może 0,005% - nie ma to większego znaczenia, bo na przykład roczne wahania emisji naturalnej są kilka razy większe. I ta informacja inteligentnemu człowiekowi zupełnie wystarczy, przytoczmy jednak jeszcze kilka faktów, aby rozwiać wszelkie wątpliwości.

    Wystarczy wielki pożar buszu lub wybuch dużego wulkanu, by emisja CO2 na Ziemi wzrosła o kilka procent. Emisja “gazów cieplarnianych” przez człowieka jest niczym, w porównaniu do naturalnych procesów, zachodzących od tysięcy lat. Ale żenująca niewiedza na ten temat (lub przemilczanie faktów), to nie jedyna kompromitacja “ekologów”.

    Atmosfera jest dla nich chyba czymś w rodzaju wiadra. Dodatkowa emisja gazów ma się w niej kumulować i powodować stopniowy wzrost ich stężenia. Brakuje tylko wyliczeń, w którym roku stężenie tlenu osiągnie tak niski poziom, że się udusimy.

    Atmosfera nie jest jednak wiadrem, a dwutlenek węgla (i inne gazy) jest z niej bezustannie przechwytywany przez rośliny. Proces ocieplenia, co jest logiczne, ma na intensywność tegoż przechwytywania bezpośredni wpływ. Przecież jeżeli w takiej Polsce wiosna zacznie się wcześniej, a lato skończy później, okres wegetacyjny znacznie się wydłuży, przez co rośliny będą przetwarzały dwutlenek węgla przez czas znacznie dłuższy. Dodajmy jeszcze, że lasy produkują jedynie ułamek tlenu na Ziemi. Puszcza amazońska, choć oczywiście bardzo cenna, żadnymi “zielonymi płucami” nie jest. Ponad 80% tlenu wytwarza oceaniczny fitoplankton. Wzrost temperatury oceanu spowoduje oczywiście rozrost fitoplanktonu i w konsekwencji - zwiększenie “mocy przerobowych” CO2, niezależnie od powierzchni lasów.

    Na koniec warto przypomnieć, co się do “gazów cieplarnianych” zalicza. Dwutlenek węgla nie jest jedynym ani najważniejszym “gazem cieplarnianym”. Jest nim para wodna, która stanowi ponad 90% tychże. Emisja pary wodnej przez człowieka to poniżej jednego promila emisji tego gazu na Ziemi. Zaś emisja dwutlenku węgla przez gospodarkę to ułamek procenta emisji “gazów cieplarnianych” ogółem. Twierdzenie, że powoduje to drastyczne zmiany klimatu na kuli ziemskiej jest tak niedorzeczne, że nie warto się nim dłużej zajmować.
    “Najważniejszym gazem cieplarnianym, o którym prasa nie pisze na ogół wcale, nie jest dwutlenek węgla, który wypuszczamy spalając węgiel, spalając ropę, spalając gaz, a także z innych źródeł ludzkich - tylko woda. Zwyczajna para wodna daje około 97% całego efektu cieplarnianego.”
    PROF. ZBIGNIEW JAWOROWSKI, WSPÓŁAUTOR RAPORTU “POZARZĄDOWEGO PANELU DO SPRAW KLIMATU”. ŹRÓDŁO

    Katastrofy pogodowe
    Co rusz słyszymy o kolejnej katastrofie pogodowej. Cyklony przeplatają się z tajfunami i tsunami, a dziennikarze i “fachowcy” z przejęciem przekonują nas, że to człowiek jest odpowiedzialny za “anomalie pogodowe” i będzie ich coraz więcej. Jak zwykle, bez sensu.

    Zacznijmy od tego, że cyklon lub tajfun są zjawiskami normalnymi, a przyczyny ich powstawania wyjaśnia na przykład fizyka, a nie “ekofilozofia”. Czy możemy twierdzić, że ich liczba lub siła gwałtownie rośnie? Nie, gdyż w miarę kompletne zapisy tych zjawisk dotyczą tak krótkiego okresu wstecz, że dla każdego poważnego badacza jest on zbyt krótki, by wyciągać daleko idące wnioski. Skąd się jednak biorą informacje o częstszych katastrofach?

    Jeszcze sto lat temu, wiadomość o katastrofalnym tajfunie w Azji docierała do Europy po paru tygodniach, a czasami i po pół roku. Informacje o zdarzeniach mniejszych nie docierały wcale, bo nikogo to nie interesowało. Jednocześnie wiele tych zjawisk miało miejsce na terenach słabo lub w ogóle nie zaludnionych, stąd - poza wystraszeniem stada małp - nie powodowały wielu ofiar.

    Dzisiaj informacja dociera na drugą stronę kuli ziemskiej w ciągu kilku minut. Jednocześnie gęstość zaludnienia jest wielokrotnie wyższa. Dlatego nie tylko dowiadujemy się o większej liczbie zdarzeń, ale też każde z nich pociąga za sobą większe skutki i większą liczbę ofiar, niż analogiczne wydarzenie sto lat temu. Dodajmy, że media prześcigają się w przekazywaniu obrazów klęsk i katastrof, a uzyskamy odpowiedź na pytanie, skąd nagle pojawiło się tyle tajfunów. I przypomnijmy, że w niektórych rejonach świata cyklony, monsuny i powodzie są zjawiskami tak normalnymi, jak dla nas jesienny deszcz. Zdarzały się nawet w czasach, gdy nie było telewizji!

    Ekonawiedzeni każdą informację o powodzi czy innej katastrofie opatrują komentarzem, że przyczyną tych zjawisk jest “efekt cieplarniany” spowodowany “emisją CO2″ (bez jakiegokolwiek uzasadnienia). Ze względu na bezdenny poziom głupoty tej tezy, komentować jej nie będę. Warto jednak zauważyć, że ostatnio każde większe zjawisko pogodowe okazuje się byc spowodowane “efektem cieplarnianym” - obojętnie, czy to susza, czy powódź, czy upał, czy mrozy. Jak w znanym kawale o wszechobecnym Leninie - strach otwierać konserwę.
    Przemilczani naukowcy
    Dla „autorytetów” nadciągająca katastrofa jest oczywista. No tak… ale co to za autorytety? Różni aktorzy, jacyś pisarze, sportowcy, albo znany zbieracz suszonych motyli, tłum “działaczy ekologicznych” i innych klaunów no i oczywiście - biurokraci i politycy. Z okazji niedawnej “konferencji klimatycznej” w Poznaniu, cytowanym w prasie “autorytetem ekologicznym” była m.in. wybitna specjalistka od klimatu, była żona Micka Jaggera (źródło). Szkoda, że nie na przykład profesor Alojzy Woś, kierownik Zakładu Klimatologii na wydziale geograficznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, który z przyczyn czysto naukowych “efekt cieplarniany” uważa za zwykłą bujdę.

    O klimacie najwięcej wiedzą nie Angela Merkel i Al Gore (tych dwoje, sądząc po wypowiedziach, nic nie wie), tylko klimatolodzy. Większość badaczy z polskich uczelni, zajmująca się tą dziedziną, wykazuje daleko idący sceptycyzm wobec idei “efektu cieplarnianego”. W miarę postępów naszych badań, dowiadujemy się bowiem coraz więcej o klimacie i o tym, że jego wahania są czymś zupełnie naturalnym.

    Według “ekologów”, tysiące naukowców potwierdzają, że zjawisko “efektu cieplarnianego” jest wywołane “emisją CO2 przez człowieka” i grozi nieobliczalnymi konsekwencjami. Większość rzetelnych naukowców odnosi się do tej teorii bardzo sceptycznie. Ale opinia geografów, meteorologów, klimatologów jakoś mało kogo interesuje. A kto wie więcej o klimacie - klimatolog, czy “ekofilozof”?

    Pod tzw. “raportem Międzyrządowego Panelu ds Zmian Klimatu” (United Nations Intergovernemntal Panel on Climate Change, znany na świecie jako IPCC), podpisało się 52 “naukowców”. Odpowiedzią na niego był tzw. Raport Mniejszości Senatu USA (U.S. Senate Minority Report), dowodzący, że żadnego “efektu cieplarnianego” wywołanego przez człowieka nie ma. W roku 2007 podpisało się pod nim ponad 400 naukowców z całego świata, natomiast nowsza wersja raportu z roku 2008 zawiera już 650 podpisów i liczy 231 stron. Źródło. Pobierz raport (język angielski).
    O “międzynarodowym panelu”, produkującym mętne frazesy, zapewne wszyscy już wiele razy słyszeli - a czy media cytują “Raport Mniejszości”, który stworzyło ponad 12 razy więcej badaczy i który stoi na solidnych podstawach naukowych? Twierdzenie, że większość naukowców zgadza się co do zjawiska “efektu cieplarnianego” i potrzeby walki z nim, jest totalnym kłamstwem.

    W dziedzinie badań klimatu, panuje sytuacja poniekąd chora. Badacze, zajmujący się tą dziedziną, z pewnym zdziwieniem stwierdzają, że wyniki badań przeczą wielu sloganom z gazet i telewizji. W wielu pracach znaleźć można konkluzje, że cały ten “efekt cieplarniany” nie bardzo pokrywa się z faktami. Jednocześnie, rzetelna wiedza rozpowszechnia się opornie. Nawet wielu naukowców (!!) nie wie, że nasze obecne ciepłe zimy są następstwem naturalnej oscylacji atmosferycznej [więcej na ten temat - już wkrótce na tej stronie]. Jednocześnie, zaprzeczanie “oczywistościom” często bywa kwitowane stwierdzeniem o “zaprzedaniu się” naukowców jakiemuś “kapitałowi”, czerpiącemu dochody ze spalania paliw kopalnych, i tak dalej. Takie stwierdzenia (popularne u “ekofilozofów” i “teoretyków zrównoważonego rozwoju”) są nie tylko niedorzeczne, ale i obraźliwe wobec badaczy, żmudnie gromadzących wyniki badań często przez wiele lat. Zwłaszcza, że wypowiadane przez nieuków, którzy nawet nie rozumieją, co właściwie taki glacjolog lub klimatolog bada. Pojawia się pytanie, komu “zaprzedali się” ci “specjaliści”, produkujący głupoty, które obali średnio rozgarnięty uczeń podstawówki? Bo o dziennikarzach nie warto nawet wspominać.

    Dyskusja o globalnym ociepleniu nie dotyczy poziomu temperatury oraz dwutlenku węgla. To nie jest naukowa dyskusja o klimacie. To jest zderzenie tych, którzy chcą zmienić nas, a nie klimat, z tymi, którzy wierzą w wolność, rynek, ludzką wynalazczość i postęp techniczny”
    VACLAV KLAUS, PREZYDENT REPUBLIKI CZESKIEJ
    O szkodliwości fałszywych teorii
    Medialna propaganda o “efekcie cieplarnianym” w rzeczywistości bardziej szkodzi ochronie środowiska, niż pomaga. Ochrona przyrody i stopniowe wprowadzanie mniej szkodliwych technologii jest koniecznością. Tymczasem kwestia “emisji CO2″ jest karykaturą ochrony środowiska, prowadzi do działań idiotycznych i bezsensownych, a do tego bardzo drogich. A debaty o “gazach cieplarnianych”, pełne informacji wyssanych z palca i sprzecznych z faktycznym stanem wiedzy, odwracają uwagę od rzeczywistych problemów. Pozwalają jednak grupie “działaczy” i polityków na spędzenie miłych wakacji w ciekawych zakątkach świata.

    Czy ktoś zna jakiegokolwiek “specjalistę” od “efektu cieplarnianego”, który uczciwie przytoczył podane powyżej fakty? Dodajmy, że sporą część “tajemniczych” mechanizmów rządzących pogodą, naukowcy znają już od kilkudziesięciu lat. Natomiast “ekolodzy”, “ekofilozofowie” i Al Gore nie mają o nich bladego pojęcia. I wcale nie chcą mieć, bo prawda ich w ogóle nie interesuje.

    Kiedyś, egipscy kapłani wmawiali ciemnemu ludowi, że spowodował zaćmienie Słońca. Dzisiaj, biurokraci i politycy próbują nas przekonać, że klimat zmienia się przez nas. Tu nie chodzi o żadną ekologię. W obu przypadkach chodzi o władzę, politykę i pieniądze. Oraz posady dla różnych “działaczy”, którzy nie potrafiąc zrobić nic sensownego, chcą zbić kapitał na klimatycznej szopce.
    “Teza o antropogenicznym pochodzeniu zjawiska efektu cieplarnianego jest rozpowszechniana od lat 70. przez ludzi, którzy poza nadzwyczaj sprawnymi działaniami lobbingowymi nie mogą się pochwalić żadnymi przekonującymi wynikami badań. Nagminnie stosują wybiórcze podejście do danych badawczych i odrzucają te, które nie pasują im do tezy.”
    PROF. ZBIGNIEW JAWOROWSKI, WSPÓŁAUTOR RAPORTU “POZARZĄDOWEGO PANELU DO SPRAW KLIMATU”. ŹRÓDŁO

    Klimat będzie ocieplał się nadal. Jak do tej pory, w większości regionów świata przekroczył poziom ciepłoty występujący na początku XIII wieku. Jednak daleko nam jeszcze do temperatur, panujących 1000 lat temu. Rozpowszechnianie pseudonaukowych teorii opartych na domysłach i politycznych interesach, utrudnia poznanie rzeczywistych procesów rządzących zmieniającym się klimatem. Odwraca też uwagę od rzeczywistych problemów ochrony środowiska. A rzetelna wiedza o zmianach klimatycznych już niedługo może się przydać.

    Autor jest absolwentem Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
    W roku 2007 obronił pracę magisterską, wykazując wpływ cyklicznych zmian cyrkulacji atmosferycznej nad Atlantykiem i Europą na przepływy rzek europejskich.

     
  135. pawel668, 5. January 2012, 4:05

    Dawno takich bzdur nie czytałem

     
  136. cicha, 14. January 2012, 12:28

    no zgadzam sie z tym ze trzeba cos z tym zrobic bo tak dluzej nie moze byc. no chyba ze komus zalezy na wyginienciu!

     
  137. rusz mózgiem, 21. January 2012, 19:42

    sŁUCHAJ, TY RZEKOMY absolwencie Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, jesteś idiotą, który ma kompleksy na punkcie samego siebie i nauki, której nie rozumie. Poczytaj sobie na stronie WWF “jak przekonać sceptyka”

     
  138. ricci, 31. January 2012, 0:41

    walczycie dla samej walki.Argumenty Was nie przekonuja.Jestescie janczarami grupy juz nie idiotow,tylko cwaniakow ktorzy handluja “”odpustami co2″-karami(!!!!!!!)za jego wydzielanie.Chcialem Was nazwac glupcami,lecz nie jestescie nimi.Biedne.otumanione dzieciaki ktore znalazly nowa modna sekte i nowego modnego bozie- globcio.Jak Wy sie wytlumaczycie z tego swoim dzieciom?

     
  139. Mariusz Jędrzejowski, 7. March 2012, 5:35

    Działalność człowieka ma wpływ 5% ba globalne ocieplenie/ Resztę powodują zmiany naturalne które ogrzewają cały nasz układ słoneczny. Był raport naukowców z PAN dowodzący, że prezentowane poglądy przez Ludzi u Władzy takie że CO2 jest główną przyczyną globalnego ocieplenia, są całkowicie nieprawdziwe. Faktycznie prognoza naukowców była taka, że nadchodzi epoka lodowcowa, co potwierdziły dalsze badania naukowe w ostatnich miesiącach.

    JAK WIELE INFORMACJI UKRYWANYCH JEST PRZED SPOŁECZEŃSTWEM??

     
  140. ahajka xd, 7. March 2012, 18:46

    aha

     
  141. Anonymous, 17. April 2012, 17:24

    W jaki sposób można zapobiedz globalnemu ociepleniu?

     
  142. AlbertEinstein, 19. April 2012, 19:43

    Moim zdaniem ekolodzy majom trochę prawdy w tym co mówiom poniewarz globalne ocieplenie wciąż wzrasta lecz zmniejszenie społecznych sierodków ogrzewczych maleję więc globalne ocieplenie ma jeszcze szanse ustąpić.

     
  143. AlbertEinstein, 19. April 2012, 19:48

    Moim zdaniem Geolodzy majom trochę prawdy w tym co mówiom poniewarz globalne ocieplenie wciąż wzrasta lecz zmniejszenie społecznych sierodków ogrzewczych maleję więc globalne ocieplenie ma jeszcze szanse ustąpić.

     
  144. Anonymous, 10. May 2012, 17:20

    Wow totalne

     

Skomentuj: