Najnowsze wyniki badań przeprowadzanych od 30 lat dotyczące ilości arktycznego lodu nie napawają optymizmem. W lecie na skutek wyższych temperatur lód topnieje i wielkość pokrywy lodowej znacznie się zmniejsza. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że obecnie w okresie zimowym lodu nie przybywa tak dużo, ile topnieje w czasie lata. Jeśli więc proces ten będzie postępował, to w okolicach 2040 roku, w czasie pory letniej, Arktyka będzie całkowicie pozbawiona lodu. Do takiego wniosku doszli naukowcy zgromadzeni na American Geophysical Union Autumn Meeting, odbywającego się w San Francisco.
Co ciekawe podobne badania i symulacje komputerowe były przeprowadzane wcześniej, jednak wynikało z nich, że lód arktyczny stopnieje najwcześniej w 2080 roku. Jak widać zmiany w klimacie są na tyle poważne, że moment ten został przesunięty w czasie aż o 40 lat.

Arktyka w 1979 i 2005 roku. Na zdjęciach satelitarnych widać różnice w wielkości pokrywy lodowej w okolicach Bieguna Północnego. Zdjęcia: NASA.
Konsekwencje takiego rozwoju wypadków są dwojakie. Z jednej strony zagrożone są niedźwiedzie polarne, morsy i inne zwierzęta które potrzebują lodu jako “platformy” do łowienia ryb i polowania. Z drugiej jednak strony, takie państwa jak Kanada czy Rosja mogłyby odkryć nowe szlaki transportowe, które byłyby dostępne w porze letniej.