Tajfun Durian spustoszył Filipiny

W nocy z czwartku na piątek w Filipiny uderzył tajfun Durian, który został uznany za tajfun 5-tej kategorii. Prędkość wiatru dochodziła do 225 km/h. Po przejściu przez Filipiny, moc tajfunu osłabła i obecnie Durian kieruje się w stronę wybrzeża Wietnamu, gdzie spodziewany jest w poniedziałek. Władze Wietnamu zdecydowały się na ewakuację około 50 000 osób z rejonów które mogą być zagrożone uderzeniem tajfunu.
W samych Filipinach tajfun spowodował olbrzymie straty. Szacuje się, że życie straciło około 1000 osób, los setek innych ludzi jest na razie nieznany. Większość osób zginęło na skutek potężnej lawiny błotnej wywołanej przez olbrzymie opady deszczu (szacowane na najwyższe od 1967 roku). Straty materialne wstępnie szacowane są na 20 milionów dolarów.
Spora część naukowców uznaje większą aktywność tajfunów za wynik ocieplania się klimatu ziemi. Temperatura oceanów ciągle rośnie, a to powoduje częstsze tworzenie się huraganów nad Oceanem Atlantyckim i Pacyfikiem. Wielu naukowców natomiast przyznaje, że temperatura oceanów ma pewien wpływ na huragany, jednak nie na częstotliwość występowania, a na ich siłę.


Masakra, to sie nazywa dopiero problem… Współczuje tym ludzią:(
Na szczęście jakby miał huragan do Polski dotrzeć to najpierw by Angolom i innym na zachód od Polski pola przeorał przez co jakby dotarł do Polski byłby znacząco słabszy.
ja mam 12 lat i jestem pomocnikiem w meteorologi takie zjawiska jakie były na Filipinach bendą nawiedzac polske. A tak wogule to mojim mażeniem jest zobaczyć na żywo tornado .