Uff… jak gorąco
Garść informacji na temat rekordów i mijającego 2006 roku, który w wielu krajach meteorolodzy uznają za najgorętszy w historii.
- W Australii trwający miesiąc uznaje się za najcieplejszy grudzień od początku prowadzenia pomiarów meteorologicznych. Wysokie temperatury doprowadziły do potężnej suszy, na skutek której kilka tysięcy strażaków zmaga się z pożarami w południowo-wschodniej części Australii.
Aktualna walka z opanowaniem żywiołu to tylko ułamek problemów z jakimi od dłuższego czasu boryka się Australia. Jak podaje portal TwojaPogoda.pl, Każdy kolejny miesiąc jest ogłaszany przez meteorologów jako najcieplejszy w historii, w dodatku bez końca pogłębia się susza. Zimy są coraz cieplejsze, a lata przynoszą piekielny żar. (…) Susza zmusza farmerów do ucieczki na wybrzeża kraju do wielkich miast. Jednak także tam sytuacja staje się coraz gorsza i coraz częściej brakuje wody. Pustynnienie Australii to fakt, który w przyszłości sprawi, że kontynent ten stanie się wyludniony. Każdy kto będzie tam mieszkać będzie musiał stawiać czoło rozszerzającym się pustyniom.
Czyżby w niedalekiej przyszłości Australia faktycznie będzie jedną wielką pustynią, ludność kraju drastycznie spadnie, a życie będzie się toczyć tylko u wybrzeży kontynentu? - Meteorolodzy z Wielkiej Brytanii rok 2006 uznali za najgorętszy od 1659 roku, kiedy to rozpoczęto prowadzenie pomiarów. Ostatnie równie gorące lata odnotowano w 1990 i 1999 roku.
- Natomiast w Stanach Zjednoczonych 2006 będzie zaliczony do trzech najgorętszych lat w historii. Wysoka temperatura w mijającym roku, podobnie jak w Australii jest bezpośrednim powodem długotrwałych susz i anormalnych pożarów lasów, które nawiedzały centralną część Stanów oraz region Zatoki Kalifornijskiej.
- A w Polsce? Obecnie najcieplejszym miastem w kraju jest… Zakopane, gdzie odnotowano 17 stopni Celsjusza. Przypomnę datę, gdyby ktoś nie dowierzał - 16 grudnia. Powtarzam, grudnia.


“który w wielu krajach meteorolodzy uznają za najgorętszy w historii”
A od kiedy liczy się ta historia?
Od kiedy pomiary prowadzone są z satelitów i obejmują całą powierzchnię Ziemi?
Czy wiadomo, że 2006 był gorętszy np. od 54 przed Chrystusem?
Czy “najgorętszy” rzeczywiście, skoro np. w Nowym Jorku czy Manchesterze jest cieplej, niż gdyby tych miast tam nie było? I czy nie było w tych miastach cieplej dlatego, że są miastami, a nie dlatego, że ociepla się klimat?
Właściciele witryny szybko usuwają komentarze kwestionujące “globalne ocieplenie”. Tyle o obiektywizmie. Globalne ocieplenie to bujda.
“A w Polsce? Obecnie najcieplejszym miastem w kraju jest… Zakopane, gdzie odnotowano 17 stopni Celsjusza. Przypomnę datę, gdyby ktoś nie dowierzał - 16 grudnia. Powtarzam, grudnia.”
A pamiętasz, do kiedy ostatniej wiosny leżał śnieg i jakie zaspy były na Sylwestra i Nowy Rok?
A od kiedy liczy się historia? Powiecie mi, jaka była średnia temperatura roczna w dzisiejszym Londynie 54 lata pne?
Czy miasta, w których głownie mierzy się temperaturę, nie stały sie cieplejsze od 1659? Jak to się ma do informacji samych “klimatologów”, że Manchester jest o 8 st. C. cieplejszy od otaczających go terenów wiejskich? Ile jest stacji na terenach wiejskich? Ile od początku obserwacji zostało wchłonięte przez cieplejsze tereny miejskie, dajac w obserwacjach efekt “globalnego ocieplenia”?
No i komentarze negujace globalne ocieplenie, jakie zamieściłęm jakiś czas temu, oczywiście zostały wycięte. Gdyby były głupie - przecież mogłyby zostać. Ale zagrażały “prawdzie objawionej” globalnego ocieplenia ;P
Właściciele witryny nie usuwają żadnych komentarzy. Po prostu nie siedzą ciągle przy komputerze i nie śledzą wydarzeń na blogu.
Moderacja jest wprowadzona, aby blog był wolny od spamu.
globalne ocieplenie to bzdura, wymysł mediów i przeczulonych ekologów, którzy nie wiedzą, co robić ze swoim życiem. Klimat zmienia się cyklicznie - nie tak dawno zamarzniętym Bałtykiem można było przejść do Szwecji. I co? Że niby wtedy miała nam grozić kolejna epoka lodowcowa? Teraz jest ocieplenie, za jakiś czas będzie oziębienie - naturalna kolej rzeczy.